
Autor: Wojciech Rogacin
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wielka Litera
Od początku wiedziałam, że to książka wydana z potrzeby chwili. Krótko mówiąc, w wyniku wojny w Ukrainie o Zełenskim zrobiło się głośno, a na rynku brakowało polskojęzycznych publikacji na jego temat. Nie spodziewałam się, że książka wydana tak na szybko będzie jakoś wybitna, ale recenzje zbierała dobre – głównie za lekki i przystępny styl Rogacina. Pomyślałam więc sobie, że to dobra okazja, by choć pobieżnie zapoznać się z postacią ukraińskiego prezydenta i właśnie to w tej biografii dostałam. Pobieżne przedstawienie sylwetki Zełenskiego, napisane głównie w oparciu o programy i wywiady poświęcone zarówno prezydentowi, jak i Kwartałowi 95, nagrane na przestrzeni lat. Warto więc wziąć pod uwagę, że Rogacin sam nie podróżował do Ukrainy (a przynajmniej nie na potrzeby tej książki), nie rozmawiał z Zełenskim ani jego bliskimi – po prostu zebrał dostępne materiały, wypowiedzi Zełenskiego oraz innych osób o nim w mediach, podsumował to wszystko w przystępny sposób wraz z innymi dostępnymi informacjami, no i wyszła z tego biografia. Nic odkrywczego, nic przełomowego, ale dla osób, które o ukraińskim prezydencie przed lutym 2022 roku nic nie wiedziały, będzie to mimo wszystko dość ciekawa lektura.
Generalnie nie jestem fanką książek pisanych w oparciu o to, co już jest dostępne w mediach – biografia Zełenskiego to właśnie takie podsumowanie. Mam jednak tę świadomość, że do ukraińskojęzycznych mediów nie zajrzę, cytowanych przez Rogacina wywiadów nie obejrzę / nie przeczytam. W tej książce dostałam pigułkę najważniejszych informacji, z własnym podsumowaniem autora, jak wcześniejsze doświadczenia Zełenskiego okazały się przydatne w momencie, gdy został prezydentem kraju objętego wojną. Zgadzam się z pozytywnymi opiniami dotyczącymi stylu Rogacina, biografię pochłania się właściwie rozdział po rozdziale – a że nie jest długa, to lektura właściwie na dwa wieczory. Jeśli ktoś interesował się już Zełenskim, wie co nieco o jego życiu – nie ma po co po tę biografię sięgać, raczej niewiele nowego się dowie. Ale jeśli słyszeliście jedynie, że w Ukrainie komik został prezydentem (jeszcze pamiętam ten moment, gdy moja ukraińska koleżanka wstydziła się za swój kraj, kiedy podano wyniki wyborów… sama się chyba nie spodziewała, jak Zełenski urośnie do tej roli), to dobra książka ukazująca, jak to się właściwie temu komikowi udało… 😉
Przeczytane: 10.06.2022
Ocena: 6/10








