
Autorka: Mieko Kawakami
Tytuł oryginału: 乳と卵
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Literatura: japońska
Wydawnictwo: Mova
Przyznam, że byłam do tej książki na start dość sceptycznie nastawiona, bo zniechęcał mnie tytuł, a do tego przeczytałam kilka – nie zawsze pozytywnych – recenzji. Sięgnęłam jednak po Piersi i jajeczka Kawakami i choć nie jest to książka, która potrafiłaby mnie zachwycić, to czytało mi się ją całkiem dobrze i nawet udało mi się sympatyzować z narratorką / główną bohaterką.
Lektura podzielona jest na dwie części, które dzieli dekada. Najpierw poznajemy Natsuko w dzień, gdy w odwiedziny przyjeżdża do niej starsza siostra z wchodzącą w okres dojrzewania córką. Narratorka obserwuje spięcia między matką a dzieckiem i próbuje zrozumieć, dlaczego jej siostra tak bardzo pragnie operacji piersi. Ta historia, choć mnie zaciekawiła, pozostała niedokończona i niezbyt rozumiem ten zabieg Kawakami. Skoro już tyle pisze o tych piersiach, to można by się dowiedzieć, czy Makiko zrobi sobie te cycki… 😉
Druga część kręci się już dużo bardziej wokół samej Natsuko. Kobieta jest sama, nie lubi seksu, ale bardzo chciałaby zostać matką. Zgłębia więc trudny temat dawstwa nasienia i samotnego macierzyństwa, jednocześnie próbując mieć jakieś życie towarzyskie i napisać drugą książkę po tym, jak pierwsza odniosła sukces. Trochę dużo tu różnych wątków, ale Kawakami całkiem nieźle udało się je ze sobą połączyć. Spodobało mi się też, jak przedstawiła główną bohaterkę z jej rozterkami, zmienianiem zdania i dziwnymi decyzjami, które mimo wszystko pasowały mi do Natsuko. Piersi i jajeczka łączą różne problemy kobiecości z japońską kulturą i normami społecznymi w sposób dość ciekawy dla mnie jako czytelniczki z innego kręgu kulturowego. Myślę, że po przerwie sięgnę jeszcze po coś tej autorki, zwłaszcza że mam już od dłuższego czasu zgrane na czytnik Heaven 😉
Przeczytane: 30.04.2026
Ocena: 7/10








