
Autor: Omar El Akkad
Tytuł oryginału: One Day, Everyone Will Have Always Been Against This
Tłumaczenie: Agata Ostrowska
Literatura: egipska / kanadyjska / amerykańska
Wydawnictwo: Obroty
Spodziewałam się książki o Palestynie i na start muszę zaznaczyć: nie miejcie takich oczekiwań jak ja 😉 . Bo Palestyna jest dla El Akkada tylko punktem wyjścia do różnych przemyśleń i własnych wspomnień, które płyną w naprawdę różnych kierunkach. Każdy rozdział podzielony jest na kilka części: zaczyna się od tragedii Palestyńczyków, a potem mamy mieszankę wspomnień autora, krótkich wzmianek o izraelskich zbrodniach i najdłuższe wątki to różne refleksje związane z tym, jak świat zachodni reaguje na ludobójstwo i jakie ma podejście do muzułmanów. Generalnie są to trafne i słuszne przemyślenia, nie można się z nimi nie zgodzić, choć też muszę przyznać, że nie było to dla mnie nic odkrywczego – większość z tego już dawno sama zaobserwowałam lub przeczytałam u innych autorów. Przeszkadzała mi za to ta mieszanka tematów i skakanie z wątku na wątek, by potem kontynuować go w kolejnym rozdziale. Zresztą te rozdziały i tekst w nich można by swobodnie wymieszać i w niczym nie zepsułoby to odbioru lektury, brakuje sensownej ciągłości, a książka bywa dość chaotyczna.
Brakowało mi tu też szerszego spojrzenia na kraje arabskie i ich działania (lub też ich brak) w stosunku do Palestyny. Autor dorastał w Egipcie i Katarze, zanim z rodziną wyemigrował do Kanady, a jako dziennikarz jeździł w tamte rejony i relacjonował sytuację. Miał więc wiedzę, by rozbudować te książkę w tę stronę, skupił się jednak tylko na zachodzie, głównie na Stanach Zjednoczonych, co daje dość jednolity obraz problemu. Za to pozytywnym zaskoczeniem okazały się dla mnie fragmenty dotyczące doświadczeń i wspomnień własnych El Akkada – jak generalnie nie przepadam za nadmierną obecnością autora w książce, tak tutaj było to ciekawe i w interesujący sposób poszerzało kontekst opowieści.
Myślę, że całokształtnie Któregoś dnia okaże się… to dobra, nawet bardzo dobra książka i wartościowa lektura. Czyta się ją zaskakująco (biorąc pod uwagę dość trudną tematykę) szybko i lekko, pomaga też dobrze ubrać w słowa myśli, które zapewne wielu z nas chodzą po głowie, gdy czytamy wiadomości. Spodziewałam się jednak czegoś więcej – zarówno o samej Palestynie, jak i o wspomnianym już stosunku innych krajów arabskich do tej wojny.
Przeczytane: 23.08.2026
Ocena: 7/10








