
Autor: Tomasz Bonek
Literatura: polska
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Egiptem, zwłaszcza starożytnym, fascynuję się od lat, więc z ciekawością sięgnęłam po tę książkę Bonka. Zaintrygował mnie podtytuł sugerujący, że autor skupi się na faraonach-kobietach, a tutaj poza Kleopatrą VII i Hatszepsut właściwie nic nie wiedziałam. No dobra, była też Nefertiti, ale poza kojarzeniem jej wizerunku ze słynnego popiersia ciężko byłoby mi powiedzieć coś o Egipcie za jej panowania. Ciekawostką u Bonka mieli być też ci polscy odkrywcy, bo choć zdawałam sobie świetnie sprawę, że to Polacy prowadzili i wciąż prowadzą wykopaliska przy świątyni Hatszepsut, to chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej.
Bonek opowiada tu o tych trzech królowych, ale też całkiem sporo uwagi poświęca Teje i Nefertari, żonie Ramzesa II. Zdaję sobie sprawę, że o wielu kobietach starożytnego Egiptu, nawet jeśli były małżonkami faraonów albo i same sprawowały władzę, często wiemy dość niewiele, ale historie zawarte w tej książce są dla mnie nadmiernie fragmentaryczne. Do tego wiedza własna autora przeplatała się tu z bardzo licznymi rozmowami z Patrykiem Chudzikiem (pracującym w Egipcie archeologiem), które na początku mnie nawet interesowały, ale potem zaczęło mnie to męczyć. Tych rozmów było za dużo, wolałabym tu dostać konkretne informacje i ciekawostki historyczne niż przekomarzania dwóch facetów, nawet jeśli znają się na temacie. Wciągnęły mnie też historie o dawniejszych polskich wykopaliskach w Egipcie, choć tutaj wszystko niemal kręciło się wokół Hatszepsut. Wspomniany przez Bonka polski udział przy innych odkryciach związanych z tymi władczyniami był na tyle niewielki, że nic szczególnego do lektury nie wniósł.
Ciężko było mi ocenić Egipt Bonka, bo z jednej strony jest to książka napisana lekko i pełna ciekawostek mniej lub bardziej znanych. Ja podczas lektury często googlałam za bardziej szczegółowymi informacjami, więc dzięki temu wszystkiemu mam poczucie, że faktycznie co nieco się dowiedziałam. Z drugiej strony lektura jest momentami przegadana, a w innych miejscach zdecydowanie za ogólna, no i tych rozmów Bonka z Chudzikiem było tu dużo za dużo. Fajna książka jako punkt zaczepienia, ale zdecydowanie warto dalej sięgnąć po bardziej szczegółowe lektury.
Przeczytane: 14.06.2026
Ocena: 6/10








