Opublikowany w Reportaż

Alex Kotlowitz – Amerykańskie lato

Tytuł: Amerykańskie lato. Depesze z ulic Chicago
Autor: Alex Kotlowitz
Tytuł oryginału: An American Summer: Love and Death in Chicago
Tłumaczenie: Michał Szczubiałka
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Czarne

Chicago niejednemu kojarzy się z przemocą i zbrodnią i nie jest tajemnicą, że znajdują się tam dzielnice, do których lepiej się nie zapuszczać. Kotlowitz postanowił wybrać do swojego reportażu zaledwie krótki odcinek czasu – lato 2013 roku. Więcej nie potrzebował, już podczas tych kilku miesięcy na ulicach Chicago stało się tyle złego, że mieszkającemu w spokojnej Europie czytelnikowi aż ciężko w to uwierzyć. Dziennikarz rozmawiał z bliskimi zamordowanych, z mordercami oraz z tymi, którym cudem udało się przeżyć. Z reportażu wyłania się obraz dzielnic, w których nie ma innej przyszłości niż przynależność do gangu, gdzie życie nie ma wielkiej wartości, a wykrywalność zabójstw jest na nierealnie niskim poziomie. Dlatego też lepiej nie współpracować z policją, bo prędzej zginie ktoś jeszcze niż aresztuje się mordercę…
Kotlowitz podzielił swój reportaż na wiele krótszych rozdziałów, ułożonych chronologicznie, zgodnie z kolejnością ataków. Jednak bohaterowie często nawiązują też do zdarzeń z przeszłości – wielu z nich widziało śmierć i przemoc niejednokrotnie. Niektóre fragmenty czyta się lepiej, inne gorzej, ale całościowo patrząc Amerykańskie lato to bardzo dobry reportaż poruszający istotny problem, ale niedający żadnego rozwiązania. Autor po prostu opisuje poszczególne sytuacje w sposób, który czytelnikowi daje do myślenia. Reportaż nie jest długi, to dwa-trzy wieczory lektury, ale zapewniam, że bardzo wciągającej, choć nienapawającej optymizmem…

Przeczytane: 10.11.2022
Ocena: 7/10

Opublikowany w Reportaż

Serhii Plokhy – Czarnobyl

Tytuł: Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy
Autor: Serhii Plokhy
Tytuł oryginału: Chernobyl: The History of a Nuclear Catastrophe
Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Literatura: ukraińska
Wydawnictwo: Znak Horyzont

Nie była to pierwsza książka o katastrofie w Czarnobylu, która trafiła w moje ręce, ale zdecydowanie była najbardziej kompleksowa z dotąd przeczytanych. Czasem nawet chyba za bardzo szczegółowa, szczególnie jeśli chodzi o początek i zakończenie, gdzie ukraiński historyk przedstawił wcześniejsze i późniejsze losy postaci związanych z katastrofą… a także polityczną sytuację w Ukrainie. Nie twierdzę, że to tło historyczne nie było istotne, ale myślę, że poświęcono mu nieco zbyt dużo uwagi i te rozdziały się po prostu dłużyły. Za to centralna część książki poświęcona stricte katastrofie w Czarnobylu to kawał dobrej literatury faktu. Plokhy odtwarza krok po kroku wydarzenia, które doprowadziły do wybuchu reaktora, opisuje działania poszczególnych osób – zarówno na miejscu, jak i w siedzibach władz: w Kijowie i Moskwie. Odpowiada na pytania: co, kiedy, jak i dlaczego? Są to fakty, ale opisane przystępnym stylem, z dużą ilością ciekawostek, co sprawia, że reportaż czyta się szybko i – choć to przecież powszechnie znana historia – wciąż chce się wiedzieć, co będzie dalej. Warto sięgnąć po Czarnobyl Plokhy’ego i nie odkładać książki, gdy początkowe rozdziały wprowadzające do historii zaczną nas nieco nudzić… Później zrobi się ciekawie 😉

Przeczytane: 14.10.2022
Ocena: 7/10

Opublikowany w Literatura piękna

Tommi Kinnunen – Inni niż my

Tytuł: Inni niż my
Autor: Tommi Kinnunen
Tytuł oryginału: Lopotti
Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Literatura: fińska
Wydawnictwo: W.A.B.

Druga część serii Kinnunena podeszła mi zdecydowanie mniej niż pierwsza. Choć styl pozostał niezmieniony, nie podszedł mi już tak bardzo dobór bohaterów, irytowała też chronologia. W Czterech drogach dostaliśmy historie trzech kobiet i jednego mężczyzny, splatające się w jedną fascynującą sagę rodzinną. Teraz Kinnunen wybrał dwie inne postacie z tej samej rodziny – niewidomą Helenę i homoseksualnego Tuomasa, chcąc przedstawić ich odstawanie od reszty rodziny. Ale przecież już poprzednia książka świetnie pokazała, ile nietypowych rzeczy działo się wśród tych bohaterów – życie Heleny i Tuomasa wplata się w tło, ale nie wybija się zbyt mocno. Do tego co rozdział autor przeskakiwał pomiędzy bohaterami oraz różnymi momentami ich życia i taka narracja nieco mnie męczyła. „Cztery drog wręcz pochłaniałam, w Innych niż my potrzebowałam przerw w lekturze. To wciąż ciekawa i dobrze napisana książka, ale pozostawia jednak poczucie rozczarowania – tom pierwszy postawił poprzeczkę wysoko. Czytać Innych niż my bez poprzedniej lektury Czterech dróg nie polecam, za dużo szczegółów i ciekawostek może czytelnikowi umknąć. A z drugiej strony trzeba się liczyć z tym, że nie uniknie się tego uczucia słabszej kontynuacji… 😉

Przeczytane: 11.10.2022
Ocena: 6/10

Opublikowany w Kryminał, Sensacyjne

B.A. Paris – Na skraju załamania

Tytuł: Na skraju załamania
Autorka: B.A. Paris
Tytuł oryginału: The breakdown
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgård
Literatura: brytyjska
Wydawnictwo: Albatros

Szukając jakichś historii z dreszczykiem, postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę B.A. Paris – czytane kiedyś Za zamkniętymi drzwiami przypadło mi do gustu. Zatem Na skraju załamania – kolejny thriller psychologiczny, tym razem z morderstwem w tle. Cass z pozoru wiedzie szczęśliwe, beztroskie życie – ma kochającego męża, z którym coraz częściej myśli o dziecku, ma ciekawą pracę, sporo pieniędzy i najlepszą przyjaciółkę, która jest dla niej jak siostra. Niestety, ma też świadomość, że jej matka bardzo wcześnie zaczęła tracić pamięć i Cass zaczyna się martwić, że w podobny sposób choroba może dotknąć i jej. Zwłaszcza, kiedy tuż obok jej miejsca zamieszkania zamordowano kobietę, którą Cass znała – stres i przerażenie robią swoje, a Cass zaczyna czuć, że traci kontrolę nad swoim życiem. Całość wydarzeń jest opowiedziana z punktu widzenia kobiety, czytelnik wraz z nią obserwuje, jak uciekają jej z pamięci poszczególne wydarzenia.
Podoba mi się styl pisania Paris – historia trzyma w napięciu i choć w pewnym momencie dalsze wydarzenia stają się przewidywalne, to wciąż były tu elementy zaskoczenia. Na skraju załamania czyta się lekko i aż się nie chce przerywać lektury, zastanawiając się, czego znowu zapomni bohaterka, czy też uda jej się dowiedzieć czegoś więcej o mordercy, no i kto wykonuje te wszystkie głuche telefony… Jest napięcie, ale też nie ma nadmiernych nerwów – nie lubię się bać, czytając. Tutaj było dla mnie w sam raz i w efekcie po raz kolejny jestem zadowolona z sięgnięcia po twórczość Paris 🙂 .

Przeczytane: 5.10.2022
Ocena: 7/10

Opublikowany w Publicystyka

Witold Jurasz – Demony Rosji


Tytuł:
Demony Rosji
Autorzy: Witold Jurasz
Literatura: polska
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne

Książka z tych, które trudno ocenić. Z jednej strony całkiem mi się podobała, dobrze mi się czytało, trochę ciekawostek tu wychwyciłam. Choć w tym roku sporo o Rosji czytałam, Jurasz przedstawił ten kraj z innego punktu widzenia – jako dyplomata pracujący w Moskwie miał wgląd w tematykę, w którą czasem ciężko się zgłębić postronnym. A z drugiej strony… Za dużo w tej książce samego autora. Tego, co sam robił, co lubił, co myślał – nieszczególnie mnie to interesowało, a nawet zdarzało się, że podczas lektury drażniło. Do tego nie da się nie zauważyć, że Demony Rosji zostały wydane trochę na szybko, latem tego roku, żeby podbić sprzedaż na fali zainteresowania wojną w Ukrainie – niektóre komentarze czy refleksje Jurasza kompletnie tu do mnie nie trafiają. W sumie to książka dla tych, którzy lubią różne anegdotki i chcą poznać jakieś ciekawostki z pracy dyplomaty w Rosji, a nie dowiedzieć się czegoś o samej Rosji. Pod tym kątem to całkiem fajna książka – ja jednak sięgnęłam po nią, spodziewając się czegoś nieco innego 😉 .

Przeczytane: 6.10.2022
Ocena: 6/10

Opublikowany w Historia

Sławomir Koper, Tomasz Stańczyk – Ostatnie lata polskiego Wilna

Tytuł: Ostatnie lata polskiego Wilna
Autorzy: Sławomir Koper, Tomasz Stańczyk
Literatura: polska
Wydawnictwo: Fronda

To już trzecia książka Kopra i Stańczyka poświęcona Ziemiom Utraconym, która trafiła w moje ręce. Ostatnie lata polskiego Lwowa mnie zachwyciły, książka o polskich Kresach też okazała się fajną lekturą. Opowieść o Wilnie nie dorównuje tej o Lwowie (chyba samo miasto – jednak bardziej zaściankowe niż Lwów – było w tamtych czasach po prostu nieco nudniejsze 😉 ), ale dalej trzyma wysoki poziom i jest wciągającą lekturą. Mnóstwo afer, romansów, ciekawostek historycznych, bardzo ciekawie przedstawione relacje pomiędzy Polakami, Litwinami i Żydami w Wilnie z początku XX wieku. Mam jednak wrażenie, że w tej książce Koper i Stańczyk dużo większą uwagę poświęcili czasom II wojny światowej, kiedy to Wilno już właściwie polskie nie było, bo i Polski wtedy nie było… Autorzy w poruszający sposób przedstawili też napływ ludności litewskiej do miasta oraz kolejne wysiedlenia Polaków – jak krok po kroku Wilno przestawało być polskie… Wszystko, jak zwykle, wzbogacone starymi ilustracjami i fotografiami, oraz zdjęciami zrobionymi przez autorów podczas ich licznych podróży do Wilna. Jeśli komuś podobały się poprzednie książki Kopra i Stańczyka o dawnych polskich ziemiach, Ostatnie lata polskiego Wilna na pewno też polubi 🙂 .

Przeczytane: 27.09.2022
Ocena: 7/10

Opublikowany w Reportaż

Filip Springer – Miedzianka

Tytuł: Miedzianka. Historia znikania
Autor: Filip Springer
Literatura: polska
Wydawnictwo: Czarne

Miedziankę planowałam przeczytać już od dłuższego czasu, bo bardzo zachęcały mnie niezwykle pozytywne recenzje. Do Springera miałam dość obojętny stosunek – przeczytałam wcześniej dwie jego książki i jedna mnie wynudziła, druga bardzo przypadła do gustu. Początkowo wydawało mi się, że Miedzianka też będzie jedną z tych nudniejszych książek, pierwsze rozdziały mocno mi się dłużyły. Ale reportaż się szybko rozkręcił i naprawdę przypadł mi do gustu. Zdecydowanie bardziej niż sama historia śląskiego miasteczka Kupferberg, które w Polsce stało się Miedzianką, zainteresowała mnie historia jego mieszkańców. To właśnie ludzkie wspomnienia i opowieści stanowią główną siłę tego reportażu ukazującego, jak bogate i świetnie prosperujące dzięki górnictwu miasto może przez to górnictwo właściwie zniknąć z powierzchni Ziemi. Ta tytułowa historia znikania jest poruszająca, zwłaszcza, gdy do głosu dochodzą ludzie, którzy pamiętają jeszcze lepiej prosperujący Kupferberg. Dziś Miedzianka to niewielka wieś, której książka Springera nadała rozgłosu – w niczym nie przypomina miasta, które wspomina na kartkach reportażu autor. Do jego upadku przyczyniło się rabunkowe górnictwo, szczególnie gdy władze radzieckie odkryły w okolicy złoża uranu. Znane fakty przeplatają się tu z pamięcią mieszkańców, a całość się wręcz pochłania, a nie czyta. Mimo męczącego początku, reportaż bardzo polecam 🙂 .

Przeczytane: 26.09.2022
Ocena: 7/10

Opublikowany w Satyra i humor

Stefan Wiechecki – Koszerny Kozak

Tytuł: Koszerny Kozak, czyli opowiadania żydowskie
Autor: Stefan „Wiech” Wiechecki
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wema

Już sama nie pamiętam, gdzie trafiłam na tę książkę, ale wyobrażam sobie, czemu mogła przyciągnąć moją uwagę. To zbiór krótkich satyrycznych anegdot napisanych w okresie międzywojennym przez dziennikarza Stefana Wiecheckiego, publikowanych w książkach i gazetach, a zebranych w całość przez Roberta Stillera. Motywem przewodnim jest tu tematyka żydowska, do czego nawiązuje tytuł. Wiechecki pisał sprawozdania sądowe dla gazet i rozprawy, w których uczestniczył, stanowiły główne źródło inspiracji dla zebranych w Koszernym Kozaku historyjek. Mamy więc mnóstwo anegdot – kończących się zazwyczaj na sali sądowej – których głównymi bohaterami byli Żydzi. Może się wydawać, że sporo tu przebija antysemityzmu, ale jak wyjaśnił w posłowiu Stiller: satyra przedstawia Żydów w wyjaskrawiony sposób, ich cechy są mocno przerysowane, ale pozytywne, a przecież taka jest rola satyry, by się naśmiewać. No i nie możemy zapominać, że te opowiadania powstały przed II wojną światową – w Polsce, która bywała antysemicka, lecz nikt nie wyobrażał sobie jeszcze koszmaru Holokaustu. Tekst Stillera kończący książkę i wyjaśniający warunki, w jakich żył i pracował Wiechecki pomaga spojrzeć na opowiadania z innej perspektywy, zrozumieć więcej – cieszę się, że takie zakończenie się tu znalazło. No i czytając Koszernego Kozaka nie da się zapomnieć o języku – tej słynnej gwarze warszawskiej, do której przylgnęła nazwa wiech właśnie od nazwiska Wiecheckiego, który ją utrwalił w swej twórczości. Przyznaję bez bicia, gwara ta sprawiała mi czasem trudność, męczyła w odbiorze, doceniam jednak fakt zachowania jej tak precyzyjnie w opowiadaniach. No i humor! Nie zawsze trafiający do współczesnych, ale jednak wciąż bardzo często wywołujący uśmiech na twarzy czytelników. Niekoniecznie będę chciała dalej zgłębiać twórczość Wiecha, ale cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tak inną lekturą, niż zazwyczaj czytam 🙂 .

Przeczytane: 22.09.2022
Ocena: 6/10

Opublikowany w Reportaż

James Bloodworth – Zatyrani

Tytuł: Zatyrani. Reportaż o najgorzej płatnych pracach
Autor: James Bloodworth
Tytuł oryginału: Hired: Six Months Undercover in Low-Wage Britain
Tłumaczenie: Piotr Maurycy Załuski
Literatura: brytyjska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Niezbyt trafił do mnie reportaż Bloodwortha, choć sięgnęłam po niego z polecenia. Książka jest bardzo nierówna, są rozdziały ciekawe, są takie, które dosłownie męczyłam. Nie podchodzi mi styl autora, sposób skonstruowania tego reportażu – nie mogę jednak zaprzeczyć, że poruszono tu istotny temat i Zatyrani są książką po prostu potrzebną. Bloodworth to Brytyjczyk, który zatrudniał się w zawodach, w których dominują imigranci, np. w magazynie Amazona czy jako kierowca Ubera, rozmawiał z innymi pracownikami i ukazywał czytelnikom, jak funkcjonuje system wyzysku w Wielkiej Brytanii. W ciekawy sposób zwrócił też uwagę na fakt, jak nietrafiony jest mit obcokrajowców zabierających pracę Anglikom – są to prace, których Anglicy wykonywać po prostu nie chcą, nie w takich warunkach, nie za takie pieniądze. Bloodworth spotkał się ze zdziwieniem współpracowników w Amazonie – co robi Brytyjczyk w tej pracy? Poza zatrudnianiem się do najgorzej płatnych prac, autor zgłębił też temat upadającego górnictwa i miasteczek przemysłowych, gdzie nagle zaczęło brakować pracy – chyba ta część górnicza najbardziej mi przypadła do gustu. Niby rozdziały w stylu reportażu uczestniczącego powinny być lepsze, bo przecież autor sam wszystkiego doświadczył, ale jednak opowieści innych bohaterów trafiły do mnie bardziej. Ogółem nie jest to zła książka, nie żałuję, że ją przeczytałam, ale czułam się zmęczona lekturą i z ulgą odłożyłam ją skończoną na półkę.

Przeczytane: 20.09.2022
Ocena: 6/10

Opublikowany w Literatura piękna

Kjell Westö – Niebo w kolorze siarki

Tytuł: Niebo w kolorze siarki
Autor: Kjell Westö
Tytuł oryginału: Den svavelgula himlen
Tłumaczenie: Katarzyna Tubylewicz
Literatura: fińska
Wydawnictwo: Wyd. Poznańskie

Niebo w kolorze siarki Westö to powieść o życiu – to zdanie można znaleźć w większości recenzji tej książki. I trudno się z tym nie zgodzić – w efekcie lektura, jak to życie, bywa nierówna. Raz wydarzenia następują po sobie w zawrotnym tempie (nawet jeśli nie są one zbyt istotne), innym razem czytelnikowi wydaje się, że akcja stoi w miejscu i czytanie zaczyna się dłużyć… A przecież cała historia to ciąg wspomnień narratora, który przywołuje poprzednich kilkadziesiąt lat życia, a wiadomo, jak to jest ze wspomnieniami – niektóre momenty uciekają z pamięci, inne są przez tę pamięć przeinaczane, czasem patrząc wstecz, człowiek ma wrażenie, że przez dłuższy czas w jego życiu nie działo się nic godnego uwagi. I tak jest z narratorem – chyba dopiero w połowie lektury zdałam sobie sprawę, że właściwie nigdy nie padło w książce jego imię – i jego pamięcią, którą weryfikują rozmowy z otoczeniem (spodziewałam się, że ten wątek będzie bardziej pociągnięty). Całość okazała się jednak wciągająca i choć niektóre rozdziały czytało mi się wolniej od innych, to Niebo w kolorze siarki przypadło mi do gustu.
Akcja dzieje się w Helsinkach oraz w fińskich lasach, gdzie bohaterowie posiadają / wynajmują domki letniskowe. Poznajemy tu funkcjonowanie szwedzkojęzycznej mniejszości w Finlandii na przestrzeni lat, obserwujemy różnice między klasą średnią i wyższą, miłości i seks bez zobowiązań, zawrotne kariery i próby utrzymania się na powierzchni finansowej. Czytelnik zapewne odnajdzie się w niektórych zachowaniach bohaterów, inne mogą go irytować lub zaskakiwać. W Niebie w kolorze siarki nie ma szalonych zwrotów akcji – a nie zaprzeczę, że na początku się ich spodziewałam. Wątek strzelca, rozpoczynający książkę, choroba psychiczna jednego z bohaterów – myślałam, że to wszystko będzie miało większy wpływ na dalszy rozwój wydarzeń. A tymczasem książka opisuje życie, a w życiu często się okazuje, że coś, co w pewnym momencie ma dla nas ogromne znaczenie, w przyszłości po prostu odchodzi w niepamięć. Może się to podobać w lekturze, może drażnić i nudzić – mi się akurat podobało 🙂 . No i bardzo podszedł mi styl autora (a także tłumaczenie), Niebo w kolorze siarki czytało się lekko, płynnie. To po prostu ładna powieść 🙂 .

Przeczytane: 15.09.2022
Ocena: 7/10