Opublikowany w Literatura piękna

Christy Lefteri – Pszczelarz z Aleppo

Tytuł: Pszczelarz z Aleppo
Autor: Christy Lefteri
Tytuł oryginału: The Beekeeper of Aleppo
Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
Literatura: brytyjska
Wydawnictwo: Wyd. Literackie

Ciekawa i ważna powieść, choć nie do końca podszedł mi styl pisania Lefteri. Chwilę mi też zajęło poukładanie sobie kolejności wydarzeń i rozróżnienie, co faktycznie dzieje się wokół bohaterów, a które sytuacje są fikcją tworzoną przez umysł Nuriego. Nuri to właśnie tytułowy Pszczelarz z Aleppo, który został w mieście z rodziną dużo dłużej, niż wszyscy inni – jednak gdy pewnego dnia bomba zabija mu jedynego syna i oślepia ukochaną żonę, postanawia w końcu opuścić Syrię i szukać schronienia w Wielkiej Brytanii, gdzie wcześniej udał się jego kuzyn. W książce przeplatają się rozdziały z ośrodka dla uchodźców z tymi opowiadającymi o życiu w zniszczonym Aleppo i ucieczce stamtąd, przez Stambuł i Grecję. Sama Lefteri pracowała z uchodźcami i dzięki licznym rozmowom z nimi mogła odtworzyć piekło życia w takich obozach oraz samej podróży do UE na pontonach przez morze… Jednak większość tragicznych wydarzeń nie jest opisanych w książce zbyt dobitnie – pojawiają się raczej jako wspomnienia, o których bohater próbuje nie myśleć. W efekcie Pszczelarz z Aleppo okazał się dużo łagodniejszą lekturą, niż się tego spodziewałam po tematyce, zdecydowanie mniej poruszającą (choć to pewnie zależy od odbiorcy). Do tego jakoś mi zgrzytało, że taka powieść w narracji pierwszoosobowej wyszła spod pióra brytyjskiej pisarki – nawet jeśli wiele podobnych historii słyszała na własne uszy, to miałam czasem wrażenie, że Lefteri sama nie potrafiła się w to wszystko wczuć, więc jeszcze trudniej przychodziło to mi jako czytelniczce. W efekcie Pszczelarz z Aleppo to książka, którą trudno mi jednoznacznie ocenić czy polecić – nie była to jednak zła powieść i na pewno nie żałuję czasu poświęconego na lekturę 🙂 .

Przeczytane: 29.03.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Biografie i wspomnienia

Iwona Kienzler – Czerwone księżniczki PRL-u

Tytuł: Czerwone księżniczki PRL-u. Żony, diwy, towarzyszki
Autorka: Iwona Kienzler
Literatura: polska
Wydawnictwo: Lira

Co ja przeczytałam i dlaczego to sobie zrobiłam…? Bo na pewno nie była to książka, jakiej oczekiwałam, patrząc na tytuł i podtytuł. Czerwone księżniczki PRL-u miały być zbiorem biografii partnerek komunistycznych dygnitarzy i innych celebrytek tamtych czasów. Okazało się jednak, że prym wiodą tu zdecydowanie mężczyźni i rozdziały poświęcone żonom polityków są właściwie poświęcone tym politykom, kobiety zaś stanowią tu dla nich jedynie tło. Rozdział dotyczący współzałożycielki Mazowsza Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej dotyczy historii samego zespołu, no i oczywiście męża Miry, którego marzeniem to Mazowsze było. Trochę więcej informacji znajdziemy tu o Ariadnie Gierek – chyba głównie dlatego, że wątek jej teścia został już omówiony w rozdziale dot. jego żony, no i sama Ariadna co nieco w dziedzinie okulistyki osiągnęła. Na całą jednak książkę pełną biografii kobiet tylko jedna właściwie się tutaj nadaje – dziennikarki Ireny Dziedzic, choć nie powiem, żeby mnie jakoś szczególnie ujęła. Na pewno przeszkadzał mi tu styl Kienzler, pełen irytujących powtórzeń – nie zliczę, ile razy padły na stronach tej książki zwroty takie jak bohater/ka tej opowieści czy w tamtych słusznie minionych czasach… ale dużo, bardzo dużo. Jasne, że w Czerwonych księżniczkach PRL-u znalazły się jakieś ciekawostki i nieznane mi informacje, co nieco się tu dowiedziałam. Nie pasowała mi jednak forma, język i styl, nie pasowało mi wysuwanie na pierwszy plan mężów w książce o kobietach. Szkoda czasu na lekturę.

Przeczytane: 27.03.2023
Ocena: 4/10

Opublikowany w Biografie i wspomnienia, Reportaż

Lea Ypi – Wolna

Tytuł: Wolna. Dzieciństwo i koniec świata w Albanii
Autorka: Lea Ypi
Tytuł oryginału: Free: Coming of Age at the End of History
Tłumaczenie: Krzysztof Środa
Literatura: albańska / brytyjska
Wydawnictwo: Czarne

Uwielbiam takie sytuacje, gdy sięgam po książkę bez żadnych oczekiwań, a okazuje się, że trafiłam na naprawdę wciągającą perełkę. Dokładnie tak było z Wolną Lei Ypi – albańskiej naukowczyni, która dorastała w czasach wielkich zmian politycznych w Albanii i obserwowała je oczami dziecka, a następnie nastolatki. W swym reportażu autorka opowiada, jak szkoła faszerowała ją polityczną propagandą, jak jej własna rodzina musiała ukrywać się z własnymi poglądami przed nią, jak z wolna zaczynała rozumieć historię własnej rodziny i sytuację polityczną własnego kraju… Wolna to opowieść o Albanii lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, opowieść, w której polityka ma ogromny wpływ na życie jednostki, która z kolei czuje się tylko pionkiem w wielkiej grze. Książka bardzo dobrze napisana, równie dobrze przetłumaczona, wciągająca od początku do samego końca. Dla mnie, która zmiany polityczne w Albanii znała bardzo pobieżnie, reportaż był też ciekawą lekcją historii najnowszej tego państwa. Bardzo polecam Wolną – to jeden z najlepszych reportaży Wydawnictwa Czarnego ostatnimi czasy 🙂

Przeczytane: 23.03.2023
Ocena: 8/10

Opublikowany w Fantastyka

Neal Shusterman – The Toll

Tytuł: The Toll
Autor: Neal Shusterman
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Simon & Schuster BFYR

Czekałam, czekałam i skoro wciąż się nie doczekałam polskiego wydania trzeciego tomu Żniw śmierci, sięgnęłam w końcu po oryginał. Poprzednie tomy czytałam po polsku, więc nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia, czy Shusterman trochę zmienił styl w ostatnim tomie, ale muszę przyznać, że po angielsku czytało mi się znacznie lepiej. Mam wrażenie, że The Toll było pełne humoru (czasem nieco czarnego) na zdecydowanie lepszym poziomie niż dwa poprzednie tomy. Także akcja skręciła w nieco innym kierunku, przynajmniej na początku na dalszy plan spychając dwójkę dawnych głównych bohaterów, Citrę i Rowana. W The Toll na pierwszy plan wychodzi Greyson, niemałą rolę odgrywa też Faraday, ale pojawiają się i nowi bohaterowie, w tym dawni agenci Nimbusa czy kapitan statku badającego zatoniętą Endurę – Jeri. Wszystkie wątki powoli łączą się w całość i coraz częściej widzimy cały obraz, przez co naturalnie prywatne relacje bohaterów schodzą na dalszy plan. Czasem mnie irytowało pozostawienie wielu wątków bez wyjaśnień, ale całościowo książkę czytało mi się świetnie, a zakończenie okazało się mocno zaskakujące (tzn. w pewnym momencie można się było spodziewać niektórych części, ale wciąż wiele kwestii mocno odbiegało od moich wyobrażeń – na plus!). Polubiłam tę serię i szkoda, że Żniwa śmierci dobiegły końca – i skończyły się tak, że faktycznie można uznać cykl za zamkniętą trylogię. The Toll był moim zdaniem najlepszą z trzech części i trzymam kciuki za ukazanie się w końcu polskiego wydania – i mam nadzieję, że zostanie w nim zachowany styl i poczucie humoru autora, które tak mi się spodobało w wersji oryginalnej.

Przeczytane: 23.03.2023
Ocena: 7/10

Opublikowany w Powieść historyczna

Renata Czarnecka – Dwa królestwa, jedna krew

Tytuł: Dwa królestwa, jedna krew
Autorka: Renata Czarnecka
Literatura: polska
Wydawnictwo: Książnica

Lubię powieści historyczne, lubię czytać o czasach średniowiecza, więc myślałam, że książka Czarneckiej mnie zachwyci… w końcu jeszcze miała takie dobre recenzje. No i nie, od samego początku wydawało mi się, że przez Dwa królestwa, jedną krew nie dam rady przebrnąć. Losy Elżbiety Łokietkówny wyjeżdżającej do Węgier były opisane tak nijako – nieco sfabularyzowana historia, ale wydawało się, że autorka nie próbuje w ogóle korzystać z wyobraźni, tworzyć czegoś nowego. Sama się dziwię, że przez te pierwsze rozdziały przebrnęłam, bo była to męczarnia pod każdym względem. Ale potem akcja przeniosła się do Neapolu i czasów, gdy do władzy dochodziła Joanna I – żona Andrzeja Andegaweńskiego, syna Elżbiety i Karola Roberta. Nie wiem, czy Czarnecką po prostu bardziej interesuje historia Włoch niż Polski czy Węgier, ale tutaj już akcja popłynęła. Zaczęły się spiski, romanse, gry polityczne… Wciąż nie jest to powieść najwyższych lotów, ale od tej pory książkę czytało mi się już dobrze i choć nie zachwyciła mnie szczególnie, to lektura przestała męczyć. A przy okazji dowiedziałam się trochę o wojnie pomiędzy Węgrami a Neapolem, co nieco o polityce Andegawenów w tej części Europy – lubię takie ciekawostki. Dwa królestwa, jedna krew urywa się w dość ciekawym momencie, jakoś teraz ukazuje się kolejny tom, ale nie planuję kontynuacji – choć całościowo lektura okazała się lepsza, niż wskazywał na to początek, są lepsze powieści historyczne na rynku… 😉

Przeczytane: 22.03.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Literatura piękna

Lambert Król – Mersi filmol

Tytuł: Mersi filmol. Mikroopowiadania ze Szwajcarii
Autor: Lambert Król
Literatura: polska

Po ubiegłorocznym zachwycie Ostatnim Szwajcarem na Ziemi sięgnęłam po Mersi Filmol – więcej szwajcarskich opowiadań Króla. Książka jest podzielona na trzy części i już pierwsza z nich zachwyciła mnie tym, co w Szwajcarze… podobało mi się najbardziej – mnóstwem zabawnej abstrakcji, czarnym humorem, niesamowitą pomysłowością autora. Czy to klawiatura spełniająca życzenia napisane za jej pomocą, czy to róg, po zagraniu na którym Polacy zaczynają się zachowywać jak Szwajcarzy, czy też może Szwajcarzy zmieniający się w typowe polskie złote rączki od wszystkiego… Łączenie polskich i szwajcarskich smaczków, trochę wątków emigracyjnych, wszystko to co rusz wywoływało uśmiech na mojej twarzy i sprawiało, że chciałam sięgnąć po kolejne opowiadania 🙂 . Drugiej i trzeciej części – poświęconym Szwajcarii i emigrantom – wciąż nie brak absurdów i ciekawych pomysłów, choć dominuje tu inny humor, powiedziałabym, że nieco nostalgiczny. Wciąż mi się podobało, lecz trochę mniej niż część pierwsza – chyba im bardziej nierealne historie, tym mocniej do mnie trafiają 😉 . Choć przecież wizyta u szwajcarskiego lekarza (tak prawdziwa z punktu widzenia emigranta na zachodzie, najwidoczniej nie tylko w Szwajcarii) czy radar jako najlepiej zarabiający fotograf w kraju… nie dało się nie uśmiechnąć na samą myśl. Miło było wrócić do szwajcarskich dziwactw w twórczości Króla i – podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzedniej książki – znów pozostaje jedynie niedosyt, że te mikroopowiadania czyta się tak szybko, a czytelnikowi ciągle mało… 🙂

Przeczytane: 21.03.2023
Ocena: 7/10

Opublikowany w Reportaż

Agata Romaniuk – Krótko i szczęśliwie

Tytuł: Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości
Autorka: Agata Romaniuk
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wyd. Poznańskie

Lekka, przyjemna i przykrótka lektura 🙂 . Nowy reportaż Romaniuk podobał mi się bardziej od Z miłości? To współczuję i choć efektu wow zabrakło, to książkę czytało mi się dobrze i szybko. Autorka przedstawia tu kilka zebranych na przestrzeni lat historii późnych miłości – gdy poprzedni partnerzy już dawno odeszli lub umarli (lub gdy ktoś już dawno miał łatkę samotnika czy wiecznego kawalera),dzieci dorosły i od lat są na swoim, emerytura nadeszła lub nadchodzi wielkimi krokami, gdy zdrowie już nie te i energii jakby mniej… A dla miłości nigdy nie jest za późno 😉 . Niektóre historie nastrajają pozytywnie, inne są smutne, wywołujące refleksje, ale wobec żadnej nie da się przejść obojętnie. Romaniuk opowiada o miłości, o której młodość nie myśli, której sobie często nawet nie potrafi wyobrazić i świadomość takiej miłości wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Podoba mi się też tytuł, który trafnie nawiązuje do treści reportażu. Na plus wyszło też, że autorki w tej książce właściwie nie widać – rozdziały są w pełni poświęcone bohaterom historii, to oni mają głos, to ich doświadczenia się liczą. Czasem wychodzi to nazbyt sentymentalnie, może trochę irytująco, ale czego innego oczekiwać od książki o miłości? 😉

Przeczytane: 16.03.2023
Ocena: 7/10

Opublikowany w Reportaż

Grzegorz Stern – Borderline

Tytuł: Borderline. Dwanaście podróży do Birmy
Autor: Grzegorz Stern
Literatura: polska
Wydawnictwo: Czarne

Początek reportażu był dość chaotyczny i za mocno skoncentrowany na samym autorze, więc nieźle mnie wymęczył. Na szczęście z każdym kolejnym rozdziałem Borderline czytało mi się coraz lepiej i szybko wciągnęłam się w lekturę. Stern nakreślił tutaj obraz Birmy z ostatnich kilkudziesięciu lat, zaczynając od zamkniętej dyktatury przez powolne otwieranie się na świat, organizację wyborów… aż po inny rodzaj dyktatury. Najlepiej czytało mi się tu właśnie konkretne podsumowania sytuacji politycznej oraz te fragmenty, gdy autor dopuszczał do głosu Birmańczyków opowiadających o swoich doświadczeniach. Najbardziej męczyły mnie tytułowe podróże do Birmy, podczas których autor niejednokrotnie zachowywał się dziwnie, wykazywał nieprzygotowanie do podróży, a jego wypowiedzi często mnie irytowały. Na szczęście całość wyszła dość zrównoważona – zwłaszcza, że reportaż liczy sobie ledwo 200 stron, więc nie było szansy, by tę treść nadmiernie rozwlec. Borderline nie porywa szczególnie, to po prostu dobra lektura – tylko tyle i aż tyle. Sporo nowych rzeczy się z niej dowiedziałam, ale też nie interesowałam się wcześniej Birmą i prawie wszystko było tu dla mnie nowe 😉 .

Przeczytane: 15.03.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Historia

Gary J. Bass – Telegram konsula Blooda

Tytuł: Telegram konsula Blooda. Nixon, Kissinger i zapomniane ludobójstwo
Autor: Gary J. Bass
Tytuł oryginału: The Blood Telegram: Nixon, Kissinger, and a Forgotten Genocide
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Czarne

Jedna z tych książek, które faktycznie wbijają w fotel i których długo się nie zapomina. Zwłaszcza, gdy ktoś – tak jak ja – niewiele wiedział o konflikcie pomiędzy Pakistanem Zachodnim a Wschodnim, o powstaniu Bangladeszu i o udziale Indii oraz – przede wszystkim – Stanów Zjednoczonych w tym wszystkim. Jest to ciekawe spojrzenie na wojnę, bo rozpadający się Pakistan wydaje się stanowić tło politycznych rozgrywek dla Stanów i Indii, choć Bass nie ukrywa, że działo się tam wiele okropieństw. Jednak sam tytuł i podtytuł książki wskazują tutaj głównie na amerykański punkt widzenia i choć zazwyczaj takie coś mnie irytuje, tak w Telegramie konsula Blooda nakręcało to tylko lekturę. To, jaką politykę wobec Pakistanu i Indii prowadził Nixon przy pomocy Kissingera, to, że uszło mu to wszystko na sucho, wydaje się wręcz niepojęte. Spotkałam się z komentarzami, że książka jest przegadana, ale kompletnie się z tym nie zgodzę – wszystkie dyskusje amerykańskich polityków oraz pracowników administracji państwowej stanowią naprawdę świetne smaczki, urozmaicające lekturę. Przeszkadzały mi tylko czasem stosowane przez Bassa powtórzenia, ale nie było ich na tyle dużo, bym miała dość lektury. Wręcz przeciwnie, Telegram konsula Blooda czytało mi się świetnie i jeszcze z ciekawością uzupełniałam informacje z innych źródeł, chcąc wiedzieć więcej. Lektura bardzo ważna (biorąc pod uwagę, że ludobójstwo w Bangladeszu faktycznie przez wielu zostało zapomniane),dobrze napisana i niezwykle poruszająca – szczerze polecam!

Przeczytane: 14.03.2023
Ocena: 8/10

Opublikowany w Reportaż

Bill Bass, Jon Jefferson – Trupia Farma. Nowe śledztwa

Tytuł: Trupia Farma. Nowe śledztwa
Autorzy: Bill Bass, Jon Jefferson
Tytuł oryginału: Beyond the Body Farm
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Znak Literanova

Była to książka stanowiąca dla mnie ciekawe uzupełnienia Tajemnic wydartych zmarłym E. Craig, która zresztą była studentką jednego z autorów Trupiej farmy. I o ile Craig dokładniej przedstawiła samą ideę tej farmy i pracy antropologa sądowego, to jednak książka Bassa i Jeffersona jest zdecydowanie przyjemniejsza w odbiorze (o ile to możliwe przy tej tematyce) i po prostu ciekawsza. Do samej tytułowej trupiej farmy, czyli miejsca, gdzie trzymane są zwłoki w celach badawczych (pod kątem kryminologii) odniesień wcale tak dużo nie ma – autorzy raczej skupiają się na tym, jak antropologia sądowa przydaje się podczas rozwikływania zagadek kryminalnych oraz identyfikacji zmarłych – często sprzed wielu, wielu lat. Trochę tu nieprzyjemnych opisów, ale bez przesady – nie chodzi w końcu o zniechęcenie czytelnika. I choć lektura niewiele wniosła do mojego życia i pewnie dość szybko zapomnę o szczegółach omawianych w niej spraw, to wciąż uważam, że była to fajna i dość lekka książka, warto było po nią sięgnąć.

Przeczytane: 13.03.2023
Ocena: 7/10