Opublikowany w Historia

Tillmann Bendikowski – Przeżyj rok w średniowieczu

Tytuł: Przeżyj rok w średniowieczu
Autor: Tillmann Bendikowski
Tytuł oryginału: Ein Jahr im Mittelalter
Tłumaczenie: Dariusz Guzik
Literatura: niemiecka
Wydawnictwo: Znak Horyzont

Przeżyj rok w średniowieczu Bendikowskiego okazało się znacznie ciekawszą lekturą, niż się tego spodziewałam. Autor podzielił swoją książkę na dwanaście części – każda z nich odpowiadała jednemu miesiącowi i jednej tematyce związanej ze średniowieczem. Jako że Bendikowski – wbrew polsko brzmiącemu naziwsku – jest Niemcem, w analizowaniu historii skupił się na Świętym Cesarstwie Rzymskim. Jak wyglądało średniowieczne życie chłopów i wielmoży, jaką wpływ na codzienność miał Kościół, co jedzono, jak dbano o higienę i o zdrowie, jak działało prawo i za co oraz w jaki sposób można było zostać ukaranym. Przeżyj rok w średniowieczu to zbiór ciekawostek historycznych, opisanych w przystępnej formie – bez ciągłości chronologicznej, ale raczej w skupieniu na danym temacie. Oczywiście nie ma opcji, by taka lektura wyczerpała temat życia w średniowieczu, pozwala ona jednak w łatwy i przyjemny sposób zapoznać się z tamtymi czasami w centralnej Europie. Dla zainteresowanych historią – warto sięgnąć 🙂 .

Przeczytane: 6.06.2023
Ocena: 7/10

Opublikowany w Reportaż

Kamil Całus – Mołdawia

Tytuł: Mołdawia. Państwo niekonieczne
Autor: Kamil Całus
Literatura: polska
Wydawnictwo: Czarne

Muszę przyznać, że opis sytuacji politycznej, życia ludzi oraz historii Mołdawii przedstawiony przez Całusa niesamowicie przypadł mi do gustu. Autor pisze w przystępny sposób, umiejętnie przeplatając fragmenty historyczne z wypowiedziami bohaterów swojego reportażu, dzięki czemu Państwo niekonieczne czyta się bardzo szybko. A jako że moja wiedza o krótkiej acz problematycznej historii Mołdawii była bardzo pobieżna, lektura dostarczyła mi sporej dawki fascynującej wiedzy. Z reportażu wyłania się obraz kraju, który nawet w opinii sporej części swoich obywateli nie powinien istnieć – trudno jednak dojść do porozumienia, czy powinien być częścią Rumunii (a zatem też Unii Europejskiej i NATO) czy może jednak Federacji Rosyjskiej – a, jakby nie patrzeć, są to poglądy nie do pogodzenia. Więc Mołdawia istnieje, ma tę swoją niepodległość, bez bohaterów, wartości i świętości, niepodległość, na której mało komu zależy i w imieniu której mało kto wyszedłby na ulicę protestować. Zwłaszcza, gdy policja i sądownictwo to bardzo przekupne instytucje i protesty wiążą się z ryzykiem utraty zdrowia czy nawet życia… Lepiej postarać się o rumuński paszport, z którym Unia Europejska stoi otworem, no i po prostu emigrować. Państwo niekonieczne to gorzki reportaż, pokazujący jednak, że Mołdawia ma jednak całkiem spore szanse dalej istnieć na scenie międzynarodowej i jej mieszkańcy będą musieli w końcu swoje państwo ogarnąć – nie tak dawno temu pokazali przecież, że czasem potrafią 😉 . To naprawdę fajna książka, warto po nią sięgnąć.

Przeczytane: 3.06.2023
Ocena: 8/10

Opublikowany w Reportaż

Dorota Brauntsch – Domy bezdomne

Tytuł: Domy bezdomne
Autorka: Dorota Brauntsch
Literatura: polska
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie

Był to dziwny reportaż i choć dobrze napisany, nie do końca mi podszedł. Spodziewałam się książki o niszczeniu starej śląskiej wsi, o tym, jak stare poniemieckie budowle są burzone, by zrobić miejsce dla nowych… W sumie, jak teraz o tym myślę, to nawet nie brzmi jak lektura w moim obrębie zainteresowań 😉 . A mimo wszystko ta tematyka mnie wciągnęła i te fragmenty czytało mi się dobrze. Niestety, spora część Domów bezdomnych jest poświęcona zastanawianiu się nad tym, czym był i jest dom, osobistym wspomnieniom ludzi związanym z danym miejscem, generalnie takie tematy niemalże metafizyczne. Dla mnie po prostu straszne lanie wody, nic do lektury nie wnoszące. Nie zmęczyło mnie to tylko dlatego, że książka jest bardzo cienka, więc te fragmenty się przeplatały z tymi ciekawymi i nagle był koniec lektury. Ale fakt, jest tu trochę ciekawostek, trochę historii, bardzo dobry styl autorki – nie jest to zła książka, po prostu nie moja tematyka 😉 .

Przeczytane: 24.05.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Fantastyka, Science fiction

Cixin Liu – Ciemny las

Tytuł: Ciemny las
Autor: Cixin Liu
Tytuł oryginału: 黑暗森林
Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Literatura: chińska
Wydawnictwo: Rebis

Kontynuacja Problemu trzech ciał okazała się dla mnie nieco mniej wciągająca od pierwszego tomu trylogii Wspomnienie o przeszłości Ziemi. Pierwsze części książki opowiadają o latach wkrótce po zakończeniu tomu I – Ziemia próbuje się przygotować do ataku z Trisolaris i przygotowuje program tzw. Wpatrujących się w ścianę. Skoro przeciwnik wie o wszystkim, co jest powiedziane / napisane i nie ma dostępu jedynie do ludzkich myśli, światu potrzebni są planujący obronę jedynie w swoich głowach. Pomysł dość ciekawy, ale sporo w jego wykonaniu Liu nie wyszło. Akcja rozwleczona, bohaterowie nijacy, a w efekcie lektura była po prostu męcząca. Akcja rozkręca się dopiero wtedy, gdy niektórzy bohaterowie budzą się po latach z hibernacji, by zobaczyć, że ziemska technologia dokonała w międzyczasie ogromnego skoku. Szkoda, że ta poprawa akcji następuje dopiero w 2/3 Ciemnego lasu… Faktycznie jednak końcowe rozdziały czytało mi się dużo lepiej i to one ratują dla mnie całościową ocenę lektury. Trylogię planuję skończyć, zwłaszcza że – podobno – trzeci tom jest lepszy od drugiego, a ten drugi był jednak całkiem znośny 😉 .

Przeczytane: 25.05.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Antyutopia, Literatura piękna

Margaret Atwood – Opowieść Podręcznej

Tytuł: Opowieść Podręcznej
Autorka: Margaret Atwood
Tytuł oryginału: The Handmaid’s Tale
Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Literatura: kanadyjska
Wydawnictwo: Wielka Litera

Skoro majowe wyzwanie LC wymagało ponownego przeczytania lubianej książki, postanowiłam wrócić do Opowieści Podręcznej Atwood, zwłaszcza że sporo szczegółów umknęło mi z pamięci. Jak i za pierwszym razem lektura wywarła na mnie spore wrażenie, a styl Kanadyjki niezmiernie uwielbiam – jej książki się pochłania, a nie czyta 🙂 . Opowieść Podręcznej pisana jest z punktu widzenia Fredy – kobiety, która w okresie przejściowym Gileadu została Podręczną, czyli osobą, której głównym życiowym celem ma być rodzenie dzieci klasom wyższym. Gilead to powstała na terenie Stanów Zjednoczonych teokratyczna dyktatura, w której kobietom odebrano wszelkie prawa, jedna te, które tak jak Freda żyją w okresie przejściowym, pamiętają też świat sprzed Gileadu. Bohaterka miała męża, dziecko, pracę – wszystko to jej odebrano i wraca to do niej w przebłyskach wspomnień, zazwyczaj podczas długich, samotnych nocy. Inne wspomnienia dotyczą szkolenia Podręcznych, które miały przestawić kobiety na nowo panujący system, a główny trzon powieści stanowi życie Fredy w domu komendanta. Wbrew pozorom nie dzieje się tu dużo, a gdyby nie epilog, wiele kwestii ze świata Gileadu pozostałoby dla czytelnika niejasnych. Wciąż odczuwam pewien niedosyt po tej lekturze, Atwood stworzyła fascynujący, choć przerażający świat, jednak nie zgłębiała się w szczegóły. Najważniejsza tu była główna bohaterka, jej emocje, podejście do świata i własnych wspomnień – to się świetnie czyta, ale nie dziwi mnie, że twórcy serialu musieli potem sporo dorzucić od siebie, jeśli chodzi o akcję do pokazania na ekranie 😉 . Opowieść Podręcznej niezmiernie uwielbiam, choć czytając ją po raz drugi i wiedząc, czego się spodziewać, skupiłam się głównie na psychologicznym aspekcie lektury i pod tym kątem czytało mi się ją jeszcze lepiej. Naprawdę warto przeczytać, choć nie ma co porównywać z serialem – to już dwie zupełnie inne opowieści…

Przeczytane: 25.05.2023
Ocena: 8/10

Opublikowany w Historia

Stephen P. Halbrook – Szwajcaria i naziści

Tytuł: Szwajcaria i naziści. Jak alpejska republika przetrwała w cieniu III Rzeszy
Autor: Stephen P. Halbrook
Tytuł oryginału: The Swiss and the Nazis
Tłumaczenie: Tomasz Fiedorek
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Wyd. Dolnośląskie

Chciałam przeczytać tę książkę, jak tylko ją zobaczyłam. W końcu co ja wiedziałam o Szwajcarii podczas II wojny? Że zachowała neutralność, że obie strony korzystały z jej banków i… w sumie niewiele więcej. Tymczasem Halbrook dokonał szczegółowej analizy historii Szwajcarii w latach trzydziestych i czterdziestych pod kątem stosunków z III Rzeszą. I nie były to przyjazne stosunki, mimo że duża część Szwajcarów jest niemieckojęzyczna – mieszkańcy prawie jednogłośnie popierali aliantów, nawet jeśli władze nie mogły tego robić oficjalnie, zgodnie ze swoją polityką neutralności. Z lektury wyłania się jednak obraz kraju żyjącego w ciągłym zagrożeniu, zbrojącego się do obrony na wieść o każdym kolejnym niemieckim planie przyłączenia Szwajcarii do Rzeszy (a tych było nie tak znowu mało). Poczytałam o grach wywiadów, o pomocy uchodźcom, o potajemnych rozmowach z aliantami, o różnych ośmieszających Niemców przed miejscową ludnością działaniach… Z książki Szwajcaria i naziści można dowiedzieć się bardzo dużo i są to naprawdę ciekawe i wartościowe informacje, tylko… Kompletnie do mnie nie przemawia styl Halbrooka. Z tymi wszystkimi wstępami i podsumowaniami, milionem cytatów i licznymi powtórzeniami, miałam wrażenie, że czytam jakąś bardzo rozbudowaną pracę magisterską z historii. A to sprawiło, że lektura, choć przecież ciekawa tematycznie, bardzo mi się dłużyła i naprawdę z radością dobrnęłam do końca, by móc ją wreszcie odłożyć na półkę i zabrać się za coś lżejszego. Szwajcaria i naziści to książka potrzebna z historycznego punktu widzenia, ale trzeba ją sobie dawkować, bo w większych ilościach po prostu męczy.

Przeczytane: 21.05.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Literatura piękna

Gaël Faye – Tęsknota

Tytuł: Tęsknota
Autor: Gaël Faye
Tytuł oryginału: Petit Pays
Tłumaczenie: Katarzyna Marczewska
Literatura: francuska
Wydawnictwo: W.A.B.

Nie spodziewałam się, że powieść pisana z perspektywy małego (10-11-letniego) chłopca aż tak mnie wciągnie i zachwyci. Tymczasem Faye stworzył historię, w której przemycił trochę wątków autobiograficznych, kreując zarazem tak wyraziste postacie, że nie dało się nie wczuwać w losy bohaterów. Głównym bohaterem, a zarazem narratorem, jest Gabriel – syn Rwandyjki i Francuza urodzony i wychowany w Burundi. Mieszka w Zaułku, przyjaźniąc się w większości z dzieciakami takimi jak on sam – Mulatami, dziećmi obcokrajowców. Poznajemy jego spokojne, wręcz sielankowe dzieciństwo (jakby nie patrzeć, pochodzenie ojca zapewniało mu dużo lepsze warunki życia niż miejscowym dzieciom) na początku lat dziewięćdziesiątych, które w pewnym momencie zaczyna ustępować niepokojowi związanemu z sytuacją polityczną w regionie. Wybory w Burundi, zamach stanu, ludobójstwo w Rwandzie, konflikt etniczny w Burundi… Nawet francuski paszport przestaje gwarantować człowiekowi bezpieczeństwo. O ile o Rwandzie sporo swego czasu czytałam, tak problemy Burundi w latach dziewięćdziesiątych były mi obce i lektura Tęsknoty zachęciła mnie do zgłębienia tego tematu. Sama zaś książka mocno mnie poruszyła, jej koniec przyszedł zbyt szybko, chciałam wiedzieć, czytać więcej, dłużej… Bardzo spodobał mi się styl – z jednej strony prosty, pasujący do wieku bohatera, który nie jest w stanie w pełni pojąć świata dookoła, a zarazem pełen wnikliwych obserwacji i emocji. Ta tytułowa tęsknota (choć oryginalny tytuł brzmiał inaczej, ale jego polskie brzmienie do mnie trafia) wyziera z kartek książki – narrator z nostalgią wspomina lata swojego dzieciństwa, które pogrzebały w gruzach konflikty etniczne i polityka. Piękna i ciekawa powieść, szczerze polecam 🙂 .

Przeczytane: 15.05.2023
Ocena: 8/10

Opublikowany w Ciekawostki podróżnicze

Monika Trętowska – Chile

Tytuł: Chile. Dalej być nie może
Autorka: Monika Trętowska
Literatura: polska
Wydawnictwo: Muza

O Chile wiem niewiele, chociaż kiedyś przed wiekami śledziłam nawet bloga Trętowskiej. Dlatego też skojarzyłam nazwisko, gdy trafiłam na tę książkę, no i postanowiłam ją przeczytać 😉 . Początek mnie jednak nieźle wymęczył, bo choć rozumiem, że wprowadzenie geograficzne jest tu potrzebne, to jednak było tego za dużo i zbyt szczegółowo. Potem jednak lektura się rozkręciła i Trętowska zapewniła czytelnikom miks wszystkiego, co z Chile związane – od własnych doświadczeń i anegdotek, przez ciekawostki dotyczące języka, historii, kultury, polityki, wpływu regularnych trzęsień ziemi na życie ludności. Z Chile. Dalej być nie może wyłania się obraz kraju nieco odizolowanego od reszty świata, jeszcze niezbyt odkrytego przez turystów, choć niewątpliwie ciekawego z turystycznego punktu widzenia. Czytając, łatwo zauważyć, że autorka jest dziennikarką – pisze przystępnym, fajnym językiem, w ciekawy sposób rozmawia z bohaterami swojej opowieści. Chile to przyjemna książka dla tych, którzy chcieliby się zapoznać z podstawowymi informacjami i ciekawostkami na temat tego kraju – lektura zachwytu raczej nie wywoła, ale i nie zmęczy, no, może poza tymi pierwszymi rozdziałami 😉 .

Przeczytane: 12.05.2023
Ocena: 7/10

Opublikowany w Reportaż

Marta Abramowicz – Dzieci księży

Tytuł: Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica
Autorka: Marta Abramowicz
Literatura: polska
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna

Czytałam kiedyś książkę Abramowicz o zakonnicach i choć nie porwała mnie, to był to porządny reportaż. Sięgnęłam więc i po Dzieci księży – temat, jakby nie patrzeć, kontrowersyjny. Pierwszą część książki czytało mi się naprawdę bardzo dobrze, Abramowicz zebrała kilka osobistych historii, dopuszczając do głosu bohaterów swojego reportażu. Ledwo jednak wkręciłam się w temat, autorka zaznaczyła, że więcej rozmówców nie znalazła, dzieci księży to wciąż temat tabu… Okay, ale skoro jednak poświęciła mu całą książkę, to o czym jest jej druga połowa? Tu się już zaczęły schody, bo Abramowicz przeprowadziła wywiady ze specjalistami na tematy mniej lub bardziej związane z księżmi i religią. Z tematem książki czasem w ogóle niezwiązane… Dzieci księży byłyby fajnym reportażem, gdyby zostawić rozdział dotyczący historii / roli celibatu w kościele i dać go na początek, potem zostawić opowieści prywatne i – tak jak autorka zrobiła – przeplatać to wszystko kartkami z kalendarza, ciekawostkami z historii Kościoła Katolickiego, które doprowadziły do takiego a nie innego podejścia do celibatu, roli kobiet w społeczeństwie, no i dzieci. Tylko wtedy pozostałaby cienka książeczka na ledwo sto kilkadziesiąt stron, kompletnie niewyczerpująca tematu. No ale Dzieci księży tematu nie wyczerpują, ledwo go poruszają, wciąż zaznaczając, że w polskim społeczeństwie to temat wstydliwy i problematyczny. Było w tym reportażu wiele dobrego materiału i nie żałuję czasu poświęconego na lekturę, ale może było jeszcze za wcześnie na wydanie tej książki? Może Abramowicz powinna dać sobie jeszcze kilka lat na spokojne, powolne zbieranie materiału i wydać Dzieci księży, mając w zanadrzu więcej takich historii. Nie ma co gdybać, książka jest, jaka jest – dobrze się ją czyta, szczególnie w pierwszej połowie, ale niedosyt pozostaje.

Przeczytane: 12.05.2023
Ocena: 6/10

Opublikowany w Reportaż

Katarzyna Włodkowska – Na oczach wszystkich

Tytuł: Na oczach wszystkich. Historia przypadku polskiego Fritzla
Autorka: Katarzyna Włodkowska
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wielka Litera

Gdyby z tego reportażu wyciąć połowę wątków pobocznych dotyczących historii Kaszub i różnych lokalnych ciekawostek, wyszłaby naprawdę świetna książka. Niestety, Włodkowska trochę przegadała Na oczach wszystkich, czasami tak mocno odbiegając od głównego wątku, że zaczynałam się zastanawiać, co ja czytam. Nie twierdzę, że nie było tu ciekawych informacji ważnych z punktu widzenia głównej historii, ale… za dużo, zdecydowanie za dużo 😉 . Jeśli jednak skupimy się na wątku Ewy i Mariusza, to reportaż jest naprawdę bardzo dobrze napisany, a historię śledzi się z zapartym tchem. Autorka przeprowadziła porządne śledztwo dziennikarskie, dużo rozmawiała z samą pokrzywdzoną, próbowała kontaktować się z jej oprawcą i jego rodziną, rozmawiała ze specjalistami i prawnikami – naprawdę zadbała o to, by czytelnik poznał sytuację z każdej strony. I niestety, wyłania się tu obraz zamkniętej społeczności, gdzie o przemocy w rodzinie się wie, ale traktuje się ją jako coś normalnego, albo przynajmniej jako problem rodzinny, do którego osoby z zewnątrz nie powinny się mieszać. Jak to jest, że wszyscy wiedzą, a nikt nie reaguje? A kiedy pojawia się zainteresowanie mediów, sprawa w sądzie, to jeszcze dochodzą do tego głosy, że kobieta wymyśla, bo ten jej mąż taki porządny był, dzień dobry mówił, a że pił, no kto dzisiaj nie pije…? Zanim Ewa doczekała się sprawiedliwości, a Mariusz dostał najwyższy wymiar kary, było tu jeszcze wiele zaniedbań w śledztwie i często kompletnie niewłaściwe zachowania organów ścigania. To poruszający i przerażający reportaż i warto po niego sięgnąć, choć miejscami jest za bardzo rozwleczony i może to nieco irytować czytelnika 😉 .

Przeczytane: 5.05.2023
Ocena: 7/10