
Autorka: Anna J. Dudek
Literatura: polska
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Spodziewałam się po tym reportażu trochę czego innego i różnorodność poruszonym w nich tematów okazała się dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Myślałam, że to będzie książka o tytułowym znikaniu, czyli jak polskie podejście do macierzyństwa sprawia, że kobiety, zostając matkami, ograniczają życie prywatne i zawodowe, by skupić się na dziecku. I tak, takie wątki też się tu przewijają, ale to tylko ułamek opowieści, które zdecydowała się tu przytoczyć Dudek. Każda historia jest inna, każda warta opowiedzenia. Mamy więc kobiety, które dzieci chciały i dla których macierzyństwo, choć czasem ciężkie, było jednak upragnione i naturalne. Są też takie, które chciały, ale zderzenie z rzeczywistością było na tyle brutalne, że szybko pożałowały decyzji, której nie dało się jednak cofnąć. Są i takie, które nie chciały, ale nie miały dostępu do aborcji / nigdy by się na nią nie zdecydowały, a potem albo męczyły się z dzieckiem, albo je porzucały. Są kobiety, które po latach bezowocnych starań podjęły decyzję o adopcji. A na to wszystko nakładają się jeszcze inne komplikacje – co, jeśli… zamiast ojca jest druga matka?; dziecko okazuje się osobą trans?; matka jest niewidoma/głucha i wszyscy współczują ciąży?; pojawia się śmiertelna choroba i perspektywa osierocenia małych dzieci?; związek jest przemocowy lub pojawia się w nim alkohol?; albo najgorzej: dziecko popełnia samobójstwo…? To nie są proste opowieści i niewiele kobiet, decydując się na macierzyństwo (albo kiedy się ono im przytrafia nieplanowane) zastanawia się, co zrobi, gdy przydarzy im się któraś z podobnych historii. I choć sama dzieci nie mam i mieć nie zamierzam, to zgadzam się z opiniami, że tę książkę powinna przeczytać każda kobieta, która o macierzyństwie myśli. Znikając to zbiór poruszających i napisanych przystępnym językiem opowieści – autorki tu prawie nie ma, pozwala ona mówić swoim bohaterkom. A dla nich nie ma tabu, nie ma, że matce nie wypada narzekać, płakać, krzyczeć. Bo nie ma co tkwić w fałszywym przekonaniu, że inne sobie radzą, tylko ja widać nie – wiele osób sobie nie radzi i warto o tym mówić, prosić o pomoc, stawiać sobie poprzeczkę na realistycznym poziomie.
Przeczytane: 28.09.2023
Ocena: 7/10








