
Autor: Timothy Egan
Tytuł oryginału: The worst hard time
Tłumaczenie: Mariusz Gądek
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Czarne
Lubię Serię Amerykańską Czarnego, to reportaże na dobrym poziomie i Brudne lata trzydzieste nie wyłamują się z tego trendu. Owszem, chwilę mi zajęło, zanim wkręciłam się w tę książkę i właśnie te słabsze początkowe rozdziały są dla mnie największą wadą lektury. Jednak im dalej, tym lepiej mi się czytało i naprawdę sporo z książki Egana się dowiedziałam. Zresztą nie da się ukryć, że temat dust bowl i ogromnych burz pyłowych, które przetoczyły się przez amerykańskie Wielkie Równiny w latach trzydziestych był mi dotąd kompletnie obcy. Nie miałam pojęcia, że ogromna migracja, hodowla bydła i nieprzemyślane rolnictwo na masową skalę zaledwie w kilka lat doprowadziły do jednej z największych katastrof wywołanych ręką człowieka w Ameryce Północnej. Pozytywnym zaskoczeniem okazało się też dla mnie podejście do problemu prezydenta Roosevelta i próby podejmowania akcji, nawet jeśli szanse na sukces były niemal zerowe. Brudne lata trzydzieste to szczegółowy reportaż skupiający się głównie na kilku miasteczkach z Wielkich Równin i życiu wybranych osób, które wielkie burze pyłowe przeżyły, patrząc na zniszczenie, śmierć, utratę majątków. Całość przeplatana historią i działaniami władz, brakowało mi jedynie dobrego podsumowania tego, co się działo z Równinami, gdy susze lat trzydziestych dobiegły końca. Polecam nie tylko zainteresowanym historią Stanów, ale też każdemu, komu szkodliwa działalność człowieka na przyrodę nie jest obojętna – dla mnie wiele fragmentów tego reportażu było wręcz przerażających i szokujących.
Przeczytane: 23.10.2023
Ocena: 7/10








