Opublikowany w Reportaż

Konrad Piskała – Dryland

Tytuł: Dryland
Autor: Konrad Piskała
Literatura: polska
Wydawnictwo: W.A.B.

To moje drugie w krótkim czasie spotkanie z afrykańskimi reportażami Piskały i muszę przyznać, że Dryland trafił do mnie bardziej niż Trzymaj się z dala, kochanie. To, co mnie najbardziej irytowało w tamtej książce, jest wciąż zauważalne w Dryland, ale w mniejszym stopniu – bardzo wyraźna obecność autora. Piskała podróżuje bowiem po Afryce i choć większość reportażu to głosy Somalijczyków, wątków osobistych autor też nie unika. Sama książka jest jednak bardzo ciekawa i mocno przybliża czytelnikowi obraz Somalii – trochę historii, przyczyny konfliktów, upadek państwa oraz jego obecna sytuacja polityczna. A wszystko to postrzegane oczami Somalijczyków – zarówno mieszkańców kraju (z oddzielnym przedstawieniem Somalilandu), jak i emigrantów. Nie każda historia wciągnęła mnie równie mocno, ale naprawdę sporo się z tego reportażu dowiedziałam – powiedzmy sobie szczerze, Somalia nie jest najczęściej odwiedzanym przez dziennikarzy krajem i niewiele się o niej mówi 😉
Dryland zaczyna się od prób Piskały dostania się w niebezpieczne rejony i te osobiste wątki trochę mnie wymęczyły – na szczęście reportaż szybko się rozkręca i potem jest tylko coraz lepiej. Ponadto w książce znajdziemy dużo ciekawych zdjęć, pozwalających czytelnikowi lepiej sobie wyobrazić codzienne życie Somalijczyków. Warto sięgnąć po ten reportaż 🙂 .

Przeczytane: 12.05.2024
Ocena: 7/10

Opublikowany w Fantastyka

Katarzyna Berenika Miszczuk – Mszczuj

Tytuł: Mszczuj
Autorka: Katarzyna Berenika Miszczuk
Literatura: polska
Wydawnictwo: Mięta

Lubię serię Kwiatu paproci Miszczuk, więc musiałam sięgnąć i po kolejny tom, kiedy się w końcu ukazał 😉 . Już od jakiegoś czasu myślę, że bardziej mnie wciągały przygody Gosi niż Jagi i, niestety, Mszczuj to tylko potwierdza. Pominąwszy już nawet niezbyt adekwatny tytuł, bo książka wciąg opowiada o przygodach Jarogniewy, a Mszczuj jest tu postacią zdecydowanie drugoplanową.
Autorka znów zabrała czytelnika do Bielin, jednak historia zawarta w tej książce wydała mi się opowieścią bardzo poboczną. W żaden sposób nie rozwija znanych już bohaterów, właściwie prawie nic nowego się o nich nie dowiadujemy – ot, pojawia się wątek, że Jaga dowiaduje się, że jest w ciąży, co – znając poprzednie tomy – czytelniczka zauważa dużo szybciej od samej bohaterki. A poza tym dziwna historia z Dziadem Mrozem nawiedzającym Bieliny… Owszem, czytało się szybko, nieraz się uśmiechnęłam, ale spodziewałam się tutaj czegoś więcej. Była to przyjemna lektura, fajnie było wrócić do serii, którą polubiłam, jednak Mszczuj jest dla mnie zdecydowanie najsłabszą częścią cyklu. Obawiam się, że zanim Miszczuk napisze kolejny tom, o treści tego zdążę już zapomnieć.

Przeczytane: 6.05.2024
Ocena: 6/10

Opublikowany w Popularnonaukowa

Mustafa Suleyman – Nadchodząca fala

Tytuł: Nadchodząca fala. Sztuczna inteligencja, władza i najważniejszy dylemat ludzkości w XXI wieku
Autorzy: Michael Bhaskar, Mustafa Suleyman
Tytuł oryginału: The Coming Wave: Technology, Power, and the Twenty-first Century’s Greatest Dilemma
Tłumaczenie: Justyn Hunia
Literatura: brytyjska
Wydawnictwo: Szczeliny

Sztuczna inteligencja to temat fascynujący mnie od dłuższego czasu, więc kiedy w moje ręce trafiła Nadchodząca fala autorstwa Mustafy Suleymana – człowieka, który jak mało kto siedzi w tym temacie – nie mogłam się doczekać rozpoczęcia lektury. Wysokie oceny książki też robiły swoje. Nadchodząca fala okazała się jednak inną lekturą, niż się tego po niej spodziewałam, mimo to czytało mi się ją dość szybko i znalazłam w niej sporo ciekawostek.
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że sztuczna inteligencja to zaledwie jeden z tematów, które porusza w Nadchodzącej fali Suleyman. Spodziewając się większego nacisku na tę tematykę, dziwiłam się, gdy po kilkudziesięciu stronach lektury wciąż nie dotarłam do szczegółów związanych z AI. Szybko jednak zrozumiałam, że jest to książka poświęcona technologiom – sztuczna inteligencja jest jedną z nich, ale przed nią ludzkość odkryła wiele innych. I muszę przyznać, że te ciekawostki związane z medycyną, rozwojem przemysłu, władzą, polityką… to wszystko czytało mi się bardzo dobrze. Zwłaszcza środkowe rozdziały naprawdę dają do myślenia, zmuszają do zastanowienia się, w jakim kierunku zmierza świat, co ludzkość osiągnęła dotąd i jak łatwo można te osiągnięcia zaprzepaścić. Sztuczna inteligencja, ale także inne technologie, stwarzają ogrom możliwości, ale równie wiele zagrożeń. Suleyman przedstawia też swoje propozycje, jak można te zagrożenia zminimalizować.
Niestety, w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że autor zaczyna się trochę powtarzać. Może nieco innymi słowy, ale opowiada o tym, co już poruszył w poprzednich rozdziałach. W efekcie miałam poczucie, że Nadchodząca fala jest też lekturą trochę przegadaną – gdyby usunąć te powtórzenia, zostawić samo meritum książki, byłaby to naprawdę bardzo dobra lektura. Sporo się z niej dowiedziałam, dała mi do myślenia i na pewno zostanie w mojej pamięci, ale miałam co do tej książki nieco większe oczekiwania.

Przeczytane: 8.05.2024
Ocena: 6/10

Opublikowany w Ciekawostki podróżnicze

Izabela Nowek – Albania

Tytuł: Albania. W szponach czarnego orła
Autorka: Izabela Nowek
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wyd. Poznańskie

Podróż do Albanii mam w głowie już od dłuższego czasu, postanowiłam więc najpierw trochę o tym kraju poczytać. Na pierwszy ogień wybrałam Albanię z trzymającej dobry poziom Serii Podróżniczej Wydawnictwa Poznańskiego, od razu jednak zaznaczając, że szczególną miłośniczką literatury podróżniczej nie jestem 😉 . Nie lubię, gdy ciekawostki i anegdotki chaotycznie przeplatają się z wyrywkami wiedzy historycznej, ani kiedy autor/ka dzieli się z czytelnikami sporą ilością swoich doświadczeń i przemyśleń – zdecydowanie wolę usłyszeć głos miejscowych. I, niestety, u Nowek było wszystko to, czego w takich książkach nie lubię – nadmierna obecność autorki w opisywanych wydarzeniach, sporo opinii i dość wybiórcze potraktowanie tematyki Albanii. Ale znów: tego się przecież spodziewałam, wiem, że innym się to może podobać, a całościowo nie czytało się przecież tej książki źle.
Na pewno na plus jest tutaj styl pisania Nowek – lekki, przystępny, zdecydowanie nie jest to reportaż, ale bardziej snuta przy kieliszku rakii opowieść o niezwykle ciekawym kraju. Są tu wstawki historyczne, kulturowe, turystyczne – w pewien sposób jest to na pewno lektura zachęcająca do odwiedzenia Albanii, wyrobienia sobie o tym kraju własnej opinii. Dużo tu też ludzi i ich historii – Nowek ma męża Albańczyka i przez część każdego roku mieszka i pracuje jako przewodnik w tym państwie, poznała więc sporo ludzi i pozwoliła im się wypowiedzieć na różne ciekawe tematy: Kanun, związki, relacje rodzinne, polityka… Nie ma co oczekiwać, że Albania. W szponach czarnego orła wyczerpie temat, ale może być do niego całkiem ciekawym wprowadzeniem 🙂 .

Przeczytane: 02.05.2024
Ocena: 6/10

Opublikowany w Literatura piękna

Audrey Magee – Kolonia

Tytuł: Kolonia
Autorka: Audrey Magee
Tytuł oryginału: The Colony
Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Literatura: irlandzka
Wydawnictwo: Wyd. Poznańskie

Czytając opinie o tej książce, spodziewałam się po niej czegoś trochę innego – tymczasem to, co przeczytałam, podobało mi się znacznie bardziej 🙂 . Kolonia Magee to krótka, ale bardzo dobrze napisana (i równie dobrze przetłumaczona) powieść o niewielkiej irlandzkiej wysepce pod koniec lat siedemdziesiątych. Żyją na niej cztery pokolenia mieszkańców – od najstarszej kobiety, która mówi tylko po irlandzku i nigdy nie opuściła wyspy, po młodego chłopca, swobodnie zmieniającego irlandzki na angielski i marzącego o innym życiu niż to, które znali jego przodkowie. Na wyspę od lat przybywa Francuz Masson, który bada i w swoim własnym rozumieniu stara się chronić język irlandzki. Jednak tego lata jego badania zakłóca przybycie Lloyda – angielskiego malarza, który początkowo chce malować klify, a z czasem zaczyna pracę nad dziełem życia
Tytuł książki można rozumieć na wiele sposobów, a wątków kolonialnych tu nie brakuje. Masson jest pół-Algierczykiem i jego wspomnienia dotyczące trudnej relacji rodziców były dla mnie ciekawe i wciągające. Lloyd jako Anglik na irlandzkiej wyspie wydaje się ze swoim podejściem do świata wręcz obrazkowym przykładem kolonizatora, choć Francuz wcale nie zachowuje się lepiej. Ofiarami ich zachowań padają zaś mieszkańcy – szczególnie młody James; fakt, że zakończenie było przewidywalne, nie sprawił, że było mi go mniej żal. Historie z wysepki są przeplatane opisami terroryzmu, w którym pogrążona była Irlandia w tamtych latach.
Kolonię czyta się bardzo szybko – szczególnie fragmenty dotyczące Lloyda i Jamesa: krótkie zdania, myślenie obrazami. Masson i irlandzkie kobiety bardziej zatapiali się w języku, opowieść biegła w formie strumienia świadomości (choć w zdecydowanie bardziej przystępnej formie niż u Joyce’a 😉 ). Spodobała mi się ta różnorodność narracji i stylów, przeplatanie wydarzeń na wyspie z wiadomościami z kraju, sposób, w jaki skonstruowane zostały główne postacie. Szczerze polecam 🙂

Przeczytane: 29.04.2024
Ocena: 8/10

Opublikowany w Popularnonaukowa, Publicystyka

Naomi Klein – To zmienia wszystko

Tytuł: To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat
Autorka: Naomi Klein
Tytuł oryginału: This changes everything. Capitalism vs the Climate
Tłumaczenie: Hanna Jankowska, Katarzyna Makaruk
Literatura: kanadyjska
Wydawnictwo: Muza

Zachęcona bardzo pozytywnymi recenzjami książek Klein, postanowiłam zacząć od To zmienia wszystko – lektury poświęconej zmianom klimatycznym. Ciężko mi ocenić tę książkę jednoznacznie, bo znajdziemy tu zarówno bardzo wartościowe treści, jak i sporo przegadanego i męczącego materiału, co czyni To zmienia wszystko lekturą dość nieprzystępną w odbiorze. Początkowe rozdziały przybliżają czytelnikowi światową politykę klimatyczną – dużo tu faktów, trochę ciekawostek i kilka godzin czytania z niemałą ilością bardzo potrzebnych przerw 😉 . Potem jednak przechodzimy do świetnej i niesamowicie wciągającej części o ludach rdzennych (głównie w Kanadzie, ale były też opowieści z innych krajów) i ich walce o czyste środowisko, która staje się przykładem dla całego świata. To był ten moment, kiedy uwierzyłam, że dam tej książce wyższą ocenę, ale… Pełna prywatnych wynurzeń autorki końcówka To zmienia wszystko była dla mnie najsłabszą częścią lektury i rozważałam nawet ominięcie podsumowania. Czyli, krótko mówiąc, jest to książka bardzo nierówna.
Nie da się jednak zaprzeczyć, że Klein wykonała tytaniczną pracę, zbierając materiały. Ile przeczytała raportów, z iloma ludźmi rozmawiała, w ilu konferencjach uczestniczyła, ile katastrof przyrodniczych i ich skutków oglądała na własne oczy… tylko ona sama to wie. I to widać w tej książce – ogrom zebranego materiału, szczegółowość analiz, różnorodność punktów widzenia… Jeśli czyjaś pamięć jest w stanie pomieścić choć ułamek zawartych tu informacji, może wdawać się w dyskusje klimatyczne na kompletnie nowym poziomie 😉 . Myślę, że jest to lektura, po którą warto sięgnąć, nawet jeśli nie będzie się tego najlepiej czytało 😉

Przeczytane: 28.04.2024
Ocena: 6/10

Opublikowany w Biografie i wspomnienia

Anna Kamińska – Simona

Tytuł: Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak
Autorka: Anna Kamińska
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wyd. Literackie

To moja druga książka Kamińskiej i – co ciekawe – biografię Simony Kossak, którą się właściwie nie interesowałam, czytało mi się zdecydowanie lepiej niż biografię Wandy Rutkiewicz, gdy himalaizmem interesuję się bardzo 😉 . Kilka tygodni temu czytałam też Serce i pazur Kossak i tak sobie myślę, że gdyby jej biografia trafiła w moje ręce wcześniej, raczej nie sięgałabym po jej twórczość. Simona wyłaniająca się z tej książki to postać ekscentryczna i apodyktyczna, choć widać, że Kamińska starała się zachować bezstronność i dopuszczać do głosu różne osoby, które miały okazję poznać Simonę z różnych stron.
Podobał mi się sposób opowiadania o Kossak – skupienie się na jej dzieciństwie, wpływie wychowania na jej osobowość i późniejsze zachowanie, takie przedstawienie jej relacji z ludźmi, by nie naruszyć zanadto ich ani jej prywatności. Zabrakło mi za to bardziej szczegółowych opisów relacji Simony ze zwierzętami – w końcu stanowiły one bardzo istotną część jej życia. Ze zdjęć czy krótkich komentarzy wynika, że miała sporo oswojonych zwierząt, wiele z nich pojawiało się w jej opowieściach, ale Kamińska niemal zbagatelizowała ten temat – i szkoda.
Jako że przed lekturą moja wiedza o Simonie Kossak była baaardzo niewielka, z książki dowiedziałam się dużo i czytało mi się ją szybko i dobrze. Na pewno nie jest to bardzo szczegółowa i dokładna biografia, jednak w tym przypadku mi to nie przeszkadzało (nie sądzę, bym chciała się aż tak bardzo zgłębiać w życie Simony) i jestem zadowolona z lektury, wzbogaconej zresztą bardzo fajnymi zdjęciami 🙂 .

Przeczytane: 25.04.2024
Ocena: 7/10

Opublikowany w Popularnonaukowa

Jeffrey Alan Lieberman – Czarna owca medycyny

Tytuł: Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii
Autorzy: Jeffrey Alan Lieberman, Ogi Ogas
Tytuł oryginału: Shrinks: The Untold Story of Psychiatry
Tłumaczenie: Maciej Miłkowski
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Wyd. Poznańskie

Są książki, po lekturze których ciężko mi ocenić, czy mi się podobały czy nie, i Czarna owca medycyny należy do takich właśnie książek. Z jednej strony czytało się to dość lekko jak na lekturę popularnonaukową i faktycznie ułożyłam sobie w głowie historię psychiatrii. Z drugiej jednak jest coś w sposobie pisania Liebermana, co mnie męczyło i czasem nudziło – zwłaszcza że niektóre tematy były omówione aż za bardzo szczegółowo, no i nie ma szans, by mi to wszystko zostało w pamięci 🙂 .
Autor sporo uwagi poświęca Freudowi, bo chyba mało który człowiek miał aż taki wpływ na psychiatrię jak ten Austriak. Niestety, jego sposób myślenia na całe dziesięciolecia uwięził psychiatrów w psychoanalizie, zamiast skupiać się na biologii, farmakologii i psychoterapii. Lieberman całkiem ciekawie przedstawiał kolejne odkrycia, zmieniające spojrzenie na choroby psychiczne i ich leczenie – zarówno te dobre, jak i złe (jak chociażby lobotomia). Sporo uwagi w książce poświęcono też tworzeniu podręczników do psychiatrii, definiujących różne choroby – dla mnie ten wątek był nadmiernie rozwleczony. W efekcie z książki się całkiem sporo dowiedziałam, ale też cieszyłam się, że w końcu skończyłam lekturę i mogę zabrać się za coś innego 😉 .

Przeczytane: 22.04.2024
Ocena: 6/10

Opublikowany w Reportaż

Wiktor Krajewski – Seksoholicy

Tytuł: Seksoholicy
Autor: Wiktor Krajewski
Literatura: polska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Reportaż, który zapowiadał się ciekawie, a wyszło… dość przeciętnie, jakby nie patrzeć. Krajewski postanowił opowiedzieć o seksoholizmie w Polsce – temat tabu, więc można tu było naprawdę ciekawie się rozpisać. Jednak już od samego wstępu nie dało się nie zauważyć, że ten temat samemu autorowi nie leży. Nie pasuje mu, nie potrafi się powstrzymać od (negatywnego) oceniania swoich rozmówców i wielokrotnie podczas lektury chodziło mi po głowie: po co w ogóle zabrałeś się za książkę, która tak bardzo jest sprzeczna z Twoim światopoglądem i nie umiesz tego ukryć?
Dobór rozmówców z jednej strony mi pasował, a z drugiej jednak nie… 😉 Faktycznie możemy tu spojrzeć na seksoholizm z punktu widzenia zarówno kobiet, jak i mężczyzn – nie tylko osób chorych, ale też tych, którym ci chorzy zniszczyli życie. Brakowało tu jednak naukowego spojrzenia, wypowiedzi specjalistów – czegoś równoważącego opowieści seksoholików. A same opowieści… owszem, były ciekawe, choć język rozmówców (często wulgarny, bardzo potoczny) nie zawsze do mnie trafiał. Poza tym Krajewski zadawał pytania w sposób tendencyjny i oceniający, co było nieprzyjemne nie tylko dla jego rozmówców, ale i dla późniejszych czytelników.
Ogólnie ujmując: pomysł ciekawy, wykonanie słabe, całość przeciętna – szkoda czasu na lekturę 😉 .

Przeczytane: 18.04.2024
Ocena: 5/10

Opublikowany w Literatura piękna

Sumia Sukkar – Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę

Tytuł: Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę
Autorka: Sumia Sukkar
Tytuł oryginału: The boy from Aleppo, who painted the war
Tłumaczenie: Zuzanna Buczek
Literatura: brytyjska
Wydawnictwo: Jaguar

To aż zaskakujące, jak dobrze się czasem czyta takie trudne książki. Bo Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę jest powieścią trudną i poruszającą, ale na swój sposób piękną, choć pełną okrucieństwa. Odbiór lektury zmienia jednak narracja – opowieść toczy się bowiem z punktu widzenia syryjskiego nastolatka. Adam ma 14 lat i na początku coś mi tu nie grało, bo jego sposób wypowiedzi i postrzegania świata pasowałby do młodszego chłopca. Szybko jednak zauważyłam, że chłopiec cierpi na jakieś zaburzenia – odbiera wszystko dosłownie, nie pojmuje szybko zachodzących w Aleppo zmian i przede wszystkim postrzega świat i ludzi poprzez kolory. A potem zamyka się w pokoju i próbuje namalować swoje doświadczenia, z obrazów zaś wyłania się wojna.
Akcja powieści rozgrywa się na początku wojny domowej w Syrii – zaczynają się demonstracje, ataki, bombardowania, ludzie znikają i giną, często doświadczając wcześniej niewyobrażalnych tortur. Bliskich Adama też spotyka wiele tragedii, zresztą i sam chłopiec zostaje ranny. Jednak Adam nie do końca rozumie, co się dzieje, to czytelnik dostrzega wszystkie okrucieństwa, które umykają pojmowaniu chorego chłopca. Bardzo spodobała mi się taka narracja, tak samo jak i wątek malowania wojny, zauważania emocji jako kolorów. Całość przeczytałam, wręcz pochłonęłam, zaskakująco szybko – aż żałuję, że Chłopiec z Aleppo… tyle czasu przeleżał na mojej półce, czekając na swoją kolej 🙂 .

Przeczytane: 18.04.2024
Ocena: 8/10