
Autorka: Brigid Kemmerer
Tytuł oryginału: Defy the Night
Tłumaczenie: Sylwia Gołofit-Lenda
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Nowe Strony
Aż trochę żałuję, że za moich czasów nastoletnich nie było takiego wyboru fantastyki YA jak teraz, bo coś czuję, że nastoletnia ja bardzo by się Na przekór nocy zachwyciła 😉 . Nieco starsza ja widzi w tej książce trochę mankamentów, nie mogę jednak zaprzeczyć, że powieść Kemmerer czytało mi się bardzo dobrze – wciągnęła mnie niemal od początku aż do samego końca. Osobiście nie miałabym nic przeciwko głębszej analizie psychologicznej postaci, bardziej szczegółowo wyjaśnionej sytuacji politycznej czy większej ilości bohaterów drugoplanowych, ale… Na przekór nocy to młodzieżówka, lektura mniej skomplikowana, a przyjemna w odbiorze – pod tym względem sprawdziła się wyśmienicie.
Historię poznajemy z punktu widzenia dwójki bohaterów: Tessy – przemytniczki i zielarki oraz Corricka – brata króla Kandalii i królewskiego sędziego. Ona widzi tylko coraz więcej ludzi zapadających na tajemniczą chorobę i brutalne władze rozdzielające za mało leku i karzące śmiercią próbujących go zdobyć przemytników. On wie, że za dostawami Kwiatu Księżycowego – jedynego skutecznego leku na gorączkę – stoi polityka i że nawet król nie może wszystkiego. Gdy dochodzi do rebelii, wszyscy będą musieli spróbować zrozumieć swoich przeciwników… Oczywiście, w tle przewija się też wątek romansowy, ale muszę przyznać, że jest on bardzo nienachalny, co jest zdecydowanie mocną stroną Na przekór nocy. Dominują intrygi i bunt, a to się jednak czyta zdecydowanie lepiej 😉 .
To fajna lektura, wciągająca i dobrze mi się ją czytało. Nie wiem jeszcze, czy zdecyduję się sięgnąć po kontynuację (Na przekór nocy to tom 1 trylogii) – książka kończy się tak, że mogłaby być zamkniętą opowieścią, ale zostawia też sporo wątków, które można kontynuować. Autorka postawiła na to drugie i może po przerwie zdecyduję się jednak poznać dalsze losy Tessy i Corricka 🙂 .








