Opublikowany w Reportaż

Sonia Faleiro – Porządne dziewczyny

Tytuł: Porządne dziewczyny. Zbrodnia i hańba w Indiach
Autorka: Sonia Faleiro
Tytuł oryginału: The Good Girls. And Ordinary Killing
Tłumaczenie: Hanna Jankowska
Literatura: indyjska
Wydawnictwo: Czarne

Sonia Faleiro, indyjska pisarka mieszkająca w Londynie, poleciała do Indii po przeczytaniu w internecie o tragedii dwóch nastoletnich kuzynek, które znaleziono powieszone na drzewie. Przez cztery lata pracowała nad książką, rozmawiając z mnóstwem ludzi w ojczystym kraju, przede wszystkim z rodzinami i znajomymi zmarłych oraz władzami zaangażowanymi w śledztwo. A nie były to łatwe rozmowy, bo bliscy ofiar co rusz zmieniali swoje zeznania, obwiniając innych. Dlaczego Padma i Lalli zginęły? Ktoś z otoczenia je zgwałcił i potem zamordował? Może splamiły honor rodziny i to ona wymierzyła sprawiedliwość? A może same odebrały sobie życie, wiedząc, o co mogą zostać posądzone? W końcu to były tylko dwie młode dziewczyny z indyjskiej wsi, które nocą wyszły załatwić się na polu, bo toalet w domach nie było… i zniknęły.
Faleiro odtwarza krok po kroku wydarzenia oraz późniejsze śledztwo. Z reportażu, który czyta się jak dobry thriller, wyłania się tragiczny obraz indyjskich wiosek, gdzie kobiety są całkowicie zależne od mężczyzn, a ich zachowanie może splamić honor całej rodziny. Gdzie przemoc jest na porządku dziennym, a ojciec bez problemu mówi policji, że gdyby córka się faktycznie z kimś spotykała, to by ją zabili. Gdzie policja nie budzi zaufania, pije po nocach i bije podczas przesłuchań. Gdzie sekcje zwłok przeprowadza sprzątacz rzeźnickim nożem. Gdzie… świat wygląda tak, że Europejczykom ciężko to sobie wyobrazić – i w takich warunkach swoje dziennikarskie śledztwo prowadziła Faleiro.
To bardzo dobry i wciągający reportaż, choć momentami nieco gubiłam się, kto jest kim i w zmiennych zeznaniach. Mam jednak duży szacunek dla autorki, która wykonała gigantyczną robotę, zbierając materiały do Porządnych dziewczyn. Brakowało mi trochę szerszego ujęcia tematu przemocy, szczególnie seksualnej, w Indiach – Faleiro nawiązała do kilku głośnych spraw i co one zmieniły w przepisach (niekoniecznie w życiu Hindusek), ale były to pojedyncze przykłady, przeplatające się z główną historią. Historią, której prawdziwego końca chyba nigdy nie poznamy – za dużo zatartych śladów, za dużo fałszywych zeznań…

Przeczytane: 15.12.2024
Ocena: 7/10

Opublikowany w Popularnonaukowa

Siddhartha Mukherjee – Gen

Tytuł: Gen. Ukryta historia
Autor: Siddhartha Mukherjee
Tytuł oryginału: The Gene: An Intimate History
Tłumaczenie: Jan Dzierzgowski
Literatura: indyjska / amerykańska
Wydawnictwo: Czarne

Po dłuższej przerwie sięgnęłam po kolejną książkę Mukherjee, pamiętając moje zachwyty nad Cesarzem wszech chorób. Może książka o genach nie jest aż tak wciągająca jak biografia raka, wciąż jednak uważam, że ten indyjsko-amerykański lekarz i naukowiec potrafi pisać o medycynie i jej historii jak mało kto. Choć w przypadku Genu to mniej tu medycyny, a więcej biologii i genetyki – nie zmienia to faktu, że lektura wciągnęła mnie od samego początku i czytało mi się ją świetnie. Zacząwszy od Darwina i Mendla, przez odkrycia kwasów nukleinowych, znaczenia chromosomów w dziedziczeniu, przez powstanie słowa gen, odkrycie DNA, polimerazy RNA… Krok po kroku największe odkrycia genetyki opisane tak, jakbyśmy czytali książkę przygodową, a nie historię nauki. Rywalizacje między naukowcami, próby przewidzenia przyszłych problemów, gwałtowny rozwój eugeniki z jednej, a medycyny z drugiej strony… Mukherjee udowodni największym jej przeciwnikom, że nauka może być fajna 😉 .
Trochę mniej mnie wciągnęły czasy najnowsze, choć przecież i tutaj genetyka poczyniła niesamowite postępy. Chyba po prostu męczyły mnie rozważania etyczne, choć – żeby nie było – wcale tego dużo nie ma i autor nie narzuca swojej opinii. Wręcz przeciwnie, tłumaczy, jakie problemy etyczne pojawiają się w związku z rozwojem badań genetycznych i jakie głosy za i przeciw można usłyszeć. Z drugiej strony, szkoda, że Gen powstał już dobre 8 lat temu – w genetyce to baaardzo długi czas i jestem niezmiennie ciekawa, jakie postępy uczynili naukowcy, odkąd książka Mukherjee znalazła się na rynku. I z chęcią poszukam, by dowiedzieć się czegoś więcej. A Gen. Ukrytą historię szczerze polecam – spora ilość wiedzy, przydatnej i fascynującej, zaserwowana w bardzo przystępny sposób.

Przeczytane: 26.02.2024
Ocena: 8/10