
Autor: Stefan Zweig
Tytuł oryginału: Rausch der Verwandlung
Tłumaczenie: Karolina Niedenthal
Literatura: austriacka
Wydawnictwo: W.A.B.
Zweig jak zwykle nie zawodzi – chyba jeszcze nie czytałam takiej jego książki, która by do mnie nie trafiła. Jednak Dziewczyna z poczty to powieść wyjątkowa wśród twórczości autora, bo książka powstawała przez lata i nigdy nie została ukończona, a wydano ją wiele lat po śmierci Zweiga. Fakt, że akcja urywa się w takim momencie, że stanowi całkiem fajne otwarte zakończenie – niestety ja nie jestem szczególną fanką otwartych zakończeń, wolałabym wiedzieć, jaką wizję dalszych losów bohaterów miał sam autor ;).
Tytułowa Dziewczyna z poczty to Christine Hoflehner, urzędniczka pocztowa z małej mieściny w Dolnej Austrii w latach dwudziestych XX wieku. Brat zginął na wojnie, ojciec zmarł, a kobieta ledwo wiąże koniec z końcem, zajmując się też schorowaną matką. Przełomowym momentem w jej życiu okazuje się telegram od ciotki z Ameryki, która obecnie przebywa na urlopie w Szwajcarii i zaprasza siostrzenicę, by do niej dołączyła. Christine odkrywa kompletnie inny świat, a powrót do codzienności i biedy okazuje się niesamowicie przytłaczający. Choć momentami dłużyły mi się nieco różne opisy w tej szwajcarskiej części, to jednak Dziewczynę z poczty czytało mi się świetnie. Zweig jest mistrzem opisywania uczuć i przemyśleń – jego przedstawienie tego, jak bieda wpływa na człowieka, jak destrukcyjne są myśli, że choćby zrobiło się wszystko, to i tak nie da się zmienić swojego życia; dla mnie to wszystko było bardzo poruszające. Christine i pojawiający się później w jej życiu Ferdinand to postacie, które ciężko polubić, ale nie da się im nie współczuć, nie da się nie myśleć, co ja sama zrobiłabym w podobnej sytuacji.
Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę i pozostaje mi jedynie żałować, że Zweig jej nie dokończył – choć biorąc pod uwagę, jak wyglądała końcówka życia autora (w latach trzydziestych uciekł z nazistowskiej Austrii, rozwiódł się i, niepogodzony z przebiegiem wojny i tym, co się stało z Austrią i Europą, popełnił samobójstwo w 1942 roku) raczej nie było co liczyć na szczęśliwe zakończenie…
Przeczytane: 22.01.2026
Ocena: 8/10








