
Autorzy: Javier Blas, Jack Farchy
Tytuł oryginału: The World for Sale: Money, Power, and the Traders Who Barter the Earth’s Resources
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Szczeliny
Świat na sprzedaż Blasa i Farchy’ego to szczegółowy reportaż opowiadający o handlu (głównie) surowcami na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Znajdziemy tu dzieje największych przedsiębiorstw oraz traderów, których nazwiska przeciętnemu człowiekowi nic nie mówią, a przecież były (lub wciąż są) to osoby, które kształtowały znany nam świat, wielokrotnie mieszając się w politykę. Co do samego reportażu, to mam mieszane uczucia, choć generalnie była to dobrze napisana i ciekawa książka, z której się naprawdę dużo dowiedziałam. Początek mnie nieco wymęczył, gubiłam się w firmach, monstrualnych kwotach transakcji i licznych nazwiskach, i ciężko było mi sobie ułożyć w głowie to, o czym opowiadali autorzy. Jednak im dalej w las (czy też w lekturę), tym jaśniejsze były dla mnie powiązania między traderami, ich firmami i państwami, choć czasem odnosiłam wrażenie, że niektóre tematy się powtarzają. Najbardziej mnie wciągnęły historie z lat dziewięćdziesiątych (od wojny w Zatoce Perskiej przez polityczny bałagan w Rosji po upadku ZSRS) oraz czasy bardziej współczesne, XXI wiek, większa kontrola ze strony władz i próby wejścia na giełdę niektórych z firm. Choć tematycznie Świat na sprzedaż wydawał mi się czymś spoza mojego kręgu zainteresowań, w trakcie lektury musiałam zmienić zdanie – ta książka opowiada o rzeczach, które powinny leżeć w kręgu zainteresowań każdego. Nie tylko dlatego, że dobrze wiedzieć, jak wygląda handel np. ropą czy zbożem, ale też żeby zrozumieć, jak to jest, że nakłada się sankcje na jakieś państwo, a handel dalej kwitnie…
Przeczytane: 12.09.2025
Ocena: 6/10








