
Autor: Alfian Sa’at
Tytuł oryginału: Malay Sketches
Tłumaczenie: Aleksandra Szymczyk
Literatura: singapurska
Wydawnictwo: Tajfuny
Szkice malajskie to zbiór mikroopowiadań, których akcja dzieje się wśród malajskich mieszkańców Singapuru. Malajowie stanowią kilkanaście procent obywateli tego państwa (zdecydowana większość to etniczni Chińczycy) i wyznają islam – przyznam, że moja wiedza na temat Singapuru i różnorodności grup etnicznych w tym kraju była bardzo niewielka. I taka, niestety, pozostała, bo mikroopowiadania nie są najlepszą formą do zgłębiania obcej kultury, nie ma tu miejsca na wchodzenie w szczegóły. Myślę, że sama z ciekawości trochę tu doczytam w innych źródłach, ale lektura pozostawiła we mnie poczucie, że jako osoba pochodząca z innego kręgu kulturowego nie mam szans w pełni zrozumieć wszystkich poruszonych w Szkicach malajskich problemów.
Nie ukrywam, że nie jestem też fanką mikroopowiadań (jedyny zbiór, jaki naprawdę przypadł mi do gustu, to humorystyczny do absurdu Ostatni Szwajcar na Ziemi),nawet pełne opowiadania nie zawsze do mnie trafiają. Lubię się zanurzyć w akcji, poznać dogłębnie świat przedstawiony, mieć szansę na polubienie (bądź też nie) bohaterów, obserwowanie zachodzących w nich zmian. Siłą rzeczy forma mikroopowiadań pozbawia mnie tego, co w literaturze pięknej lubię najbardziej. U Sa’ata pojawiło się sporo historii, które mnie zaciekawiły, poruszały ważne problemy i zostały w fajny sposób przedstawione… ale ledwo zdążyłam pomyśleć, że podoba mi się ten pomysł na historię, opowiadanie już się skończyło. Biorąc pod uwagę, że Szkice malajskie to bardzo krótka książka, ledwo na 1,5 godz. czytania, był tu spory potencjał na rozwinięcie wielu historii. Część z nich można uznać za kompletne pomimo długości, wiele innych pozostawia jednak sporo niedopowiedzeń i pola do wyobraźni czytelnikom – czasem mi to pasuje, czasem nie 😉 . W gruncie rzeczy podobała mi się tematyka historii, skupienie się na konkretnej grupie etnicznej, jej problemach i codzienności, pomysły autora na fabułę w oparciu o tę problematykę. Nie trafiła do mnie forma i długość historii, a także ich mnogość – ciężko mi będzie po jakimś czasie przypomnieć sobie, o czym były te opowiadania poza tym, że dotyczyły społeczności Malajów w Singapurze.
Przeczytane: 6.05.2025
Ocena: 6/10