
Autor: Manal asz-Szarif
Tytuł oryginału: Daring to Drive. A Saudi Woman’s Awakening
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Literatura: saudyjska
Wydawnictwo: W.A.B.
Trochę nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej lekturze, więc w gruncie rzeczy sięgnęłam po Saudyjkę za kierownicą bez żadnych specjalnych oczekiwań. W efekcie książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, choć wolałabym, by autorka cały czas trzymała się chronologii. Saudyjka za kierownicą zaczyna się od aresztowania i uwięzienia autorki za to, że odważyła się prowadzić samochód po ulicach Arabii Saudyjskiej. Mamy tu więc dyskusje z władzami, uczucia Manal w związku z uwięzieniem… po czym nagle przeskakujemy do jej dzieciństwa. Autorka w ciekawy sposób opowiada nam o dorastaniu w tradycyjnej arabskiej rodzinie, życiu i edukacji aż do przełomowego momentu, gdy zostaje zatrudniona w firmie Aramco. To tam naprawdę uczy się walczyć o swoje, a nawet udaje jej się załapać na projekt, w ramach którego spędza rok w Stanach. Zaznawszy wolności, nie umie się znów odnaleźć w świecie, gdzie nie może się poruszać bez męskiego opiekuna, który byłby za nią całkowicie odpowiedzialny. W świecie, gdzie kobieta nie może usiąść za kierownicą i zawieźć umierającego ojca do szpitala, bo lepiej, żeby on umarł, niż żeby kobieta upadła tak nisko. Gdzie matka może poprosić dziesięcioletniego syna, by poprowadził samochód, ryzykując wypadek i śmierć, zamiast sama usiąść za kierownicą i ryzykować zatrzymanie przez policję religijną… Manal miała szczęście i spędziła w więzieniu zaledwie dziewięć dni, ale jej życie buntowniczki nie było już potem takie samo. O sukcesie i pozwoleniu kobietom na prowadzenie samochodu (prawo to weszło w życie dopiero w 2018 roku) dowiedziała się już jako emigrantka.
Saudyjka za kierownicą to ciekawa książka, pokazująca z bliska religijne społeczeństwo saudyjskie. Jedyne, co mi tu przeszkadzało, to fakt, że dla autorki była to raczej autobiografia, a nie rzecz o feminizmie w Arabii. Bardzo wiele wątków jest ogólnie wspomnianych, ale w ogóle nie rozbudowanych i tak naprawdę niewiele wiemy, jak wyglądała walka innych Saudyjek i Saudyjczyków o równouprawnienie (do którego wciąż Arabii jest daleko). To historia jednej kobiety, która miała swój udział – i to niemały – w zmianach, ale trudno tylko na bazie tej jednej lektury umiejscowić postać Manal na tle innych osób, które również przyczyniły się do zmian.
Przeczytane: 08.04.2019
Ocena: 6/10