
Autor: Pajtim Statovci
Tytuł oryginału: Tiranan sydän
Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Literatura: fińska
Wydawnictwo: Pauza
Po wiosennym wypadzie do Albanii ciągle chodzą za mną okołoalbańskie tematy, więc z ciekawością sięgnęłam po Przejście Statovci. Fakt, że jest to literatura fińska, ale autor urodził się w Kosowie, jego rodzice byli Albańczykami i to właśnie w Albanii rozpoczynają się przygody głównego bohatera Przejścia, Bujara. Poznajemy go jako młodego chłopca w Tiranie przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – Hoxha zmarł, system zaczął się walić, a kraj dotknęła ogromna bieda i przestępczość, więc kto mógł, ten uciekał, próbował emigrować. Spróbował też Bujar ze swoim przyjacielem i niemal od razu wiemy, że udało mu się uciec za granicę, bo wspomnienia z Albanii przeplatają się z doświadczeniami młodego już mężczyzny w kolejnych krajach. Bujar bowiem nigdzie nie może zagrzać miejsca – trafia najpierw do Włoch, potem Niemiec, Hiszpanii, USA, Finlandii… Wszędzie próbuje jakoś ułożyć swoje życie, a nie idzie mu to łatwo – nie tylko dlatego, że jest obcokrajowcem, który wstydzi się swojego pochodzenia (wszędzie poza Włochami podaje się za Włocha), ale nie umie określić swojej seksualności i osobowości. Raz więc występuje jako mężczyzna, raz jako kobieta, wchodzi w różne związki i relacje, a większość z nich nie kończy się najlepiej.
Wydaje się, że dla wielu osób największą zaletą (bądź też wadą, w zależności, czy lektura przypadła do gustu) jest właśnie ta tematyka transseksualności i związanych z nią problemów Bujara. Dla mnie Przejście okazało się kolejną fascynującą lekturą o Albanii – zwłaszcza z tych trudnych lat, gdy państwo nie umiało stanąć na nogi po utracie rządzącego nim przez dekady dyktatora. Chłopięce wspomnienia bohatera, wyjazd na pogrzeb do Kosowa, ucieczka do Włoch, albańskie legendy… pochłonęła mnie ta lektura, fajnie się to czytało 🙂 . Wątki dorosłe przypadły mi do gustu nieco mniej, wydawały mi się bardziej chaotyczne, no i Albania zeszła już nawet nie na drugi, ale na dziesiąty plan. Fajna to była jednak lektura, cieszę się, że po nią sięgnęłam.
Przeczytane: 27.10.2025
Ocena: 7/10








