
Autor: Michał Bilewicz
Literatura: polska
Wydawnictwo: Mando
Traumaland to książka, którą już od jakiegoś czasu chciałam przeczytać i którą po zakończonej lekturze ciężko mi ocenić, nie chcąc zamieniać recenzji w streszczenie całego tekstu 😉 Michał Bilewicz – psycholog społeczny i socjolog – zaserwował czytelnikom analizę różnorodnych badań pomagających zrozumieć, dlaczego Polacy są, jacy są. Kilkanaście procent książki to przypisy i bibliografia, jeśli ktoś chciałby zgłębić szczegóły, bo niektóre badania brzmią naprawdę ciekawie. To nie jest jedna z tych lektur, w których autor wymyśla własną tezę, a później na siłę próbuje ją udowodnić laniem wody (choć pewnie znajdą się tacy, co zarzucą Bilewiczowi pisanie pod tezę… i lektura poniekąd też odpowiada na pytanie, skąd się takie podejście bierze 😉 ), ale szczegółowa praca poparta zarówno własnymi, jak i cudzymi badaniami, nie tylko polskimi.
Każdy z nas spotkał zapewne kiedyś ludzi twierdzących, że Polacy nie mogą być inni, bo zabory, wojny, komunizm, wszystko to musiało mieć wpływ na ludzi. Czasem sama na takie hasła przewracałam oczami, bo ile można tłumaczyć wszystko przeszłością? Może jeszcze rozbicie dzielnicowe i liberum veto? Przecież mieszkańcy niemal każdego kawałka globu doświadczyli na przestrzeni dziejów różnych koszmarów, a jednak podejście do wielu kwestii jest tak różnorodne w innych krajach. Cóż, Bilewicz udowadnia, że historia ma jednak wpływ – nie tylko sama w sobie, ale też sposób, w jaki ją rozpamiętujemy, jak postrzegamy siebie jako naród i jak widzą nas inni. Autor tłumaczy, dlaczego ofiara może być też katem i skąd u wielu osób tak silna wiara w teorie spiskowe… A to tylko przykłady tego, co znajdziemy w Traumalandzie – mi ta książka trochę rzeczy ułożyła w głowie, fajnie było też zapoznać się z badaniami potwierdzającymi i tłumaczącymi oczywiste kwestie. Wyczytywanymi na bieżąco ciekawostkami i faktami co i rusz zarzucałam partnera i aż szkoda, że nie sposób zapamiętać wszystkiego 😉 Choć czasem mi coś zgrzytało w stylu książki – Traumaland nie jest napisany naukowym językiem, autor przeplata badania z anegdotami i różnymi historiami, no i nie zawsze to do mnie trafiało – to uważam, że jest to bardzo wartościowa lektura, wielu osobom może otworzyć oczy lub usystematyzować wiedzę, dostarczyć argumentów do ciekawych dyskusji… Warto 😉
Przeczytane: 12.05.2025
Ocena: 8/10








