
Autor: Mietek Pachter
Literatura: polska/żydowska
Wydawnictwo: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów
Wspomnienia Mietka Pachtera, wydane pod tytułem zaczerpniętym z cytatu z tej książki: Umierać też trzeba umieć, to lektura, którą bardzo ciężko ocenić. Bo że samych wspomnień ocenić nie sposób, to chyba nie muszę mówić? Z drugiej strony czy można też ocenić styl wypowiedzi, gdy Pachter nigdy nie aspirował do roli pisarza – spisał swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej i okresu po niej, bo wiedział, że o tych wydarzeniach nie można zapomnieć. Więc Umierać też trzeba umieć jest napisane prostym językiem, często pojawiają się tu błędy gramatyczne i językowe, różne powtórzenia – z jednej strony to trochę irytuje, z drugiej czytając, czułam się, jakbym słuchała prostej opowieści zwykłego człowieka o niezwykłych i zdecydowanie nie prostych czasach.
W historię Pachtera ciężko mi się było wkręcić, bo początkowe opisy życia w getcie były bardzo, ale to bardzo rozwleczone. Szczegóły życia codziennego, pracy, relacji międzyludzkich były niewątpliwie ciekawe, ale gdy rozwlekało się to na setki stron, miałam poczucie, że już nic nowego się nie dowiem. Od momentu wybuchu powstania w getcie warszawskim wspomnienia Pachtera nabrały tempa, czytało mi się je znacznie lepiej, choć trochę znów zwolniłam na wydarzeniach rozgrywających się już po wojnie. Ciężko było wtedy zgadzać się z zachowaniem autora, z drugiej jednak strony – jak to pisała Szymborska – tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Nie doświadczywszy podobnych traum, nie sposób sobie wyobrazić takiej głębokiej nienawiści i potrzeby zemsty, jakie nosił w sobie Pachter.
Nie będę nawet pytać retorycznie, czy warto sięgnąć po Umierać też trzeba umieć, bo ja generalnie uważam, że po wspomnienia Ocalałych zawsze warto sięgać. A książek z tak szczegółowym opisem doświadczeń życia w getcie i codzienności podczas powstania w nim jeszcze nie czytałam i nie sądzę, by było ich wiele. Jest to długa lektura, ciężka w odbiorze (czytanie zajęło mi tu dobry miesiąc), ale zdecydowanie nie żałuję sięgnięcia po nią.
Przeczytane: 8.04.2026
Ocena: 7/10








