
Autor: Jean Améry
Tytuł oryginału: Jenseits von Schuld und Sühne: Bewältigungsversuche eines Überwältigten
Tlumaczenie: Ryszard Turczyn
Literatura: austriacka
Wydawnictwo: Aletheia
Sięgając po tę książkę, nie zauważyłam, że przypisana jest ona kategorii filozofia, etyka. Spodziewałam się więc raczej kolejnych wspomnień z czasów Holokaustu, napisanych jednak z nieco innego niż zwykle punktu widzenia. Jean Améry urodził się jako Hans Mayer w Austro-Węgrzech u schyłku istnienia tego państwa. Ojciec zginął za cesarza podczas I wojny światowej, a chłopca wychowywała już w Austrii matka-katoliczka. Samemu Améry’emu z religią było jednak nie po drodze, studiował filozofię i literaturę w Wiedniu, uważał się sam za niewierzącego intelektualistę. No i Austriaka – mówił w lokalnym dialekcie, miał miejscowych znajomych… Aż do czasu, gdy ustawy norymberskie uznały go za Żyda, choć sam się za takiego nie uważał, bo historie o mówiących po hebrajsku i bywających w synagogach przodkach traktował jako ciekawostki, a nie część swojej tożsamości. Autor w Poza winą i karą opowiada o więzieniu i torturach w Belgii (dokąd uciekł z Austrii), a następnie o obozach koncentracyjnych. Jednak są to opowieści urywkowe, skupiające się bardziej na odczuciach niż wydarzeniach, o których opowiadało już przecież wiele osób. Améry nie chce się powtarzać, podkreśla jednak wyraźnie – i często cynicznie – swoje poglądy, tak różne od innych żydowskich głosów z tamtych lat. Dla niego Holokaust był tylko potwierdzeniem dla jego niewiary, choć zazdrościł tym, którym wiara dawała nadzieję w obozach. Mówi o niemożności wybaczenia oprawcom, o zniszczeniu własnej tożsamości i utracie ojczyzny. To ciekawe i dobrze napisane wątki, bo Améry’emu odebrano prawo bycia Austriakiem, jednak wciąż nie uważał siebie za Żyda – po przeczytaniu Poza winą i karą czytelnika nie może zdziwić, że ostatecznie autor wybrał jedyną dla siebie drogę: samobójstwo. Do książki chwilę się przekonywałam, bo spodziewałam się jednak czego innego i niektóre filozoficzne rozważania mnie nużyły. Całościowo jednak jest to bardzo dobra, świetnie napisana lektura, ukazująca niezwykle osobistą tragedię ofiary nazizmu.
Przeczytane: 7.01.2024
Ocena: 7/10